• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MONIKA. MOJA HISTORIA.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MONIKA. MOJA HISTORIA.
       
  • Wątek zamknięty
  • MONIKA. MOJA HISTORIA.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 26-10-2004, 1:54

    KOMENTARZE.

    AGA. Przyjezdzaj. Pokazesz mi cos ciekawego tu. Wszystko juz znam w okolicy. Ale milo byloby sie zapuscic dalej.

    WHITE. Nie podniecam sie tym, ze ktos mi cos pisze. Przeciez jestem tu, znam to i co z tego? Szymon, to przez Ciebie tu jestem :roll: I moje samozaparcie.

    MyszOn. Jego maile sa zawsze takie. no ewentualnie, ze nie ma ich wcale. Niech sie wali. Mam 21 lat, ma czas na facetow, na studia, na wszystko. Ja mam czas :wink: A robienie kasy nie jest dla mnie takie wazne, jak dal niego. Bo dla niego tylko to sie lizy, jak widze. Dostalam dwa malie po moim ataku, ale sru. Ze niby mam powiedziec, a on odmowi, ale. On dobrze wie, ze ja nie powiem, nie jedz, a ja dobrze wiem, ze on nie odmowi. Sprawa sie zamyka. Moze i jest mega inteligentny, ale nasze drogi jednak sie rozmijaja, jak widze.



    Buziaki. Dla wszystkich. Teraz obiad.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Emm > 26-10-2004, 21:14

    przed chwila napisalam dlugasnego posta i jak juz mialam konczyc to cos nacisnelam na klawiaturze niechcacy(nie wiem co)i mi wszystko zniknelo!!!Ale sie wkurzylam!W kazdym badz razie napisalam miedzy innymi ze w USA pieszy jest swiety, jak trzasniesz pieszego to ty jestes winien, obojetne czy wlecial znienacka na droge prosto przed twoj nadjezdzajacy samochod.Dlatego wszyscy zawsze sie zatrzymuja jak przechodzisz i nigdy nie skomentuja.

    na razie tyle, dodam cos wiecej jak bede miec chwilke czasu.Tu u nas jest cieplo, co od razu odbilo sie na moim zdrowiu.W chwili obecnej jestem na maxa przeziebona, a trzeba sie kurowac bo weekend sie zbliza i szykuje sie kilka konkretnych imprez.

    Acha-jesli chcecie poznac rodowitych Amerykanow(takich przystojnych chlopakow i w ogole :wink: )to skoczcie sobie do pubow w downtown.A z klubow to niezli chodza do felt, vertigo.W Avalonie pelno Chinczykow, ale muza rewelacyjna i efekty tez.

    Acha-w Bostonie jest polski klub.I cala polska dzielnica.Nazywa sie Dorchester.W polskim klubie nawet jest wesolo, zima pewnie wiecej osob bedzie.Poza tym klub ma chyba nowego prezesa, ktory zaczal wreszcie organizowac konkretne imprezy(wczesniej wielgachny parkiet na pietrze stal pusty).Klub miesi sie przy boston street iles tam-nie pamietam numeru, ale naprzeciwko klubu jest dom o numerze 123.Polecam.Jesli chcesz poznac inne operki lub po prostu jakies polskie dziewczyny czy chlopakow to tam na imprezie jest milion osob.I drinki tanie.

    A jak przyjdzie lato to zalap sie na polski piknik przy kosciele, hahahahaha.Nie moge, haha.ja bylam w zeszlym roku.Normalnie wyczesany klimat, wszyscy narabani lacznie z ksiedzem, orkiestra grala jakies polskie przeboje-zyc nie umierac! :wink:

    I jeszcze bylam w zeszlym roku na balu dobroczynnym w polskim klubie, gdzie datki mialy byc przekazane na polskie sieroty mieszkajace tez w Polsce(juz widze jak te datki dotarly).Tylu nawalonych starych Polek nigdy nie widzialam.

    koncze, pozdrawiam, pisz laska co tam u Ciebie, jak Ci sie wiedzie.Zamierzasz isc tam do szkoly na kurs jakis-ang czy cos?

    ciao bella!
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 26-10-2004, 22:30

    dzapanizzze sa zaaajebiste co ty mowisz?! pychotka takie ciasteczko z wisienka i w ogole... mniam! tylko wyzszy zeby byly bo ja mam 174!

    marynarke brazowa sztruksowa posiadam tez od jakiegos miesiaca- wyjebane sa co?! ;D i taki szaliczek do tego obwiazany... jestem ofiara mody no i ( wstawcie sobie niecenzuralne slowo tu) w dupe! hehehehe

    na kogo wiec oni glosuja ci twoi monika...?! :twisted:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 27-10-2004, 1:02

    Wyzszy, dzania, wlasnie, ja mam 172, to wiesz, kurduple nie sa w modzie.



    Dzis w parku bylam z Sue. Jezu, mamy razem 40 lat i piecioro dzieci! :lol: Wszystkie mamuski sie lampily, nie wiem, czy nie wiedza o operkach?! I jedna babcia po polsku gadala. To se pogadalysmy.



    Marynareczki sa zajebiste, szaliczek tez mam :lol: W sume dwa. Ja tu tez jestem ofiara mody w swiecie bezguscia. :wink:



    O pieszych. Wiem. To takie debile, ze nie dosc, ze parkuja gdzie im sie podoba, to jeszcze se otwieraja drzwi na maxa, na ulice!!! Porypancy. Tu sie nauczylam tak jezdzic, ze po Poznaniu nie bedzie problemow. :lol:



    POLITYKA. Ci powalency glosuja na BUSZA. Tak, na BUSZA. Powiedzialam im o Farenhaicie, ktory to film widzialam zaraz przed wyjazdem, a Kris, ze to stek klamstw. Jasne!!! Wiec nie ma o czym z nimi gadac. Powiedzialam Mikowi, ze w Europie wojna z Irakiem znaczyla tylko to, ze po 11 wrzesnia, Stanom spadl "PKB" i kesz zaczal topniec, wiec zaczeli wojne. Widzialam, jak mu cisnienie skoczylo :lol: Niezly ubaw jest u Sue, bo jej rodzce sa z przeciwnych obozow. Nieraz wojne zaczynala miedzy nimi, mowiac cos o jednym, a potem klotnia. Ja sie tam nie stawiam, ale mowilam Mikowi, co ja mysle o wojnie, o wojskach w Iraku, o wizach i sposobie, w jaki je przyznaja. Zobaczylam wtedy w nich te amerykanska solidarnosc. Flagi na chalupie nie mamy, ale wtedy widzialam flage i cala amerykanskosc w jego oczach.



    Musze na Downtown Corossing wyskoczyc, ale mam lenia. Musze karte kupic, bo moje 500 minut juz wygadalam. :lol:



    Tato, nie martw sie, ja sie mam dobrze, a na wszystko mam czas, bo mloda jestem. Moge zostac drugi rok. Moje zycie, a przeciez nic nie strace, najwyzej zyskam. Nic mi nie bedzie, jak zostane tu dwa lata. Za to na Swieta mamy plan, u Sue w domu, placz, slodycze i piwo ich bezprocentowe.



    Wczoraj wieczorem spotkalysmy sie z laskami i pod CVSem zarlysmy kupione orzeszki, emememsy, ciasteczka i popijalysmy cola. "Jaki!" i jak tu byc chudym?! Ale tak fajowo bylo, ze szok. A potem kazda wsiadla w auto i pojechala. Dla mnie bomba, zwazywszy na fakt, ze moja Hondeczka jest po prostu stworzona dla mnie. No i czarna 8)



    Chorera. Musze wlosy obciac, ale jak o tym pomysle, zle mi sie robi. Bo... Nie dosc, ze kupa kasy, to jeszcze cholera wie, jak bede wygladac. Zeby wygladac zajebiscie musialabym wydac, 150$!!! jeszcze nie oszalalam. Marynareczke bede miec na dlugo, a klaki na miesiac, gora dwa.



    Moja LCC, Maura zaproponowala wszystkim swoim operkom, babysiting "z" DJem, jej synem. Mialysmy tylko napisac do niej maila. Tzn, kto jest zainteresowany. No i napisalam. A ona, ze strasznie sie ciszy, ze napisalam i w sobote ide do DJa na cztery godzinki. Zbytnio sie nie zmecze, a kasa dodatkowa wpadnie. Nawet sie ucieszylam, ze mnie wybrala, bo wiem, ze wszystkie laski napisaly do niej maile. Wiec na moja LCC nie narzekam. Ona sama stwiedzila, ze polskie operki sa debest. Nie musiala mi mowic, swoja droga :wink:



    Czuje, ze sluszna decyzje podjelam wyjezdzajac. ROK NA STUDIACH NIE DALBY MI TYLE, CO ROK TUTAJ. TYLE NOWOSCI, A ODNALAZLAM SIE (MYSLE) BARDZO LADNIE.



    Buziaki.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Mlody > 27-10-2004, 1:36

    WAW o polityce zaczynamy ;-)

    Monia pozwolisz, że dodam swoje 2 grosze ;-)

    Je?li chodzi o Bush & Kerry ja osobi?cie byłem za tym pierwszym nie wiem czemu chłopakowi dobrze z oczu patrzyło ;-), ale zarwałem 3 noce I ogl?dn?łem na żywca 3 debaty Bush contra Kerry w CNN i powiem tylko tyle, że Bush to kole? który odzwierciedla postać z filmu „Fahrenheit”. Zero samodzielnych decyzji, zero własnych decyzji....

    Kerry uj?ł mnie zwięzło?ci? w wypowiedziach konkretami, a nie planami. Może to zboczenie po obserwacji Polskiej polityki, ale w obiecanki ja już nie wierzę.

    Monia zastanawiam się czy Twoi ho?ci widzieli debaty? jak tak to zmień rodzinę ;-)

    Przez ten „monitoring” zauważyłem jak nasza TV (nawet ta prywatna) jest zmonopolizowana ale to inny w?tek.

    Osobi?cie mam nadzieję, że Kerry wygra i trzymam za niego kciuki :-)



    Je?li chodzi o sytuację wizow? pozwolę sobie krótko (postaram się ;-) ) opowiedzieć autentyczn? historię.

    W sierpniu tego roku na uczelni z któr? współpracuję mieli?my go?ci z US. Notabene przesympatyczni ludzie :-). Byłem jedn? z 3 osób którzy zajmowali się nimi podczas ich pobytu w PL a więc przez 3 tygodnie sporo mogłem się dowiedzieć o ich pogl?dach itp. etc. Którego? wieczora na kolacji zapytali mnie czemu Polacy tak się oburzaj? o wizy do US i cały system wizowy. Przedstawiłem im realia jak to wygl?da od Polskiej strony (wiem bo sam starałem się o wizę 5 razy i 2 razy mi odmówiono, a raz cofnięto z granicy w NYC :-( ). Delikatnie mówi?c byli zaskoczeni jak to wygl?da naprawdę. Nie mogli poj?ć faktu, że Polak musi jechać ile? kilometrów do Krakowa czy Warszawy, zapłacić kupę forsy i pomimo, że ma wizę, albo nawet jej nie ma choć zapłacił mog? go cofn?ć z granicy już z Ameryki. Oczy mieli jak przysłowiowe 10 zł. Jedna z kobiet opisała to nawet w New York Timesie, ale publikacje okroili i w zasadzie nie wiele z tego wynikało.

    Monia mów o procedurach wizowych dla obywateli Rzeczpospolitej, niech maj? ?wiadomo?ć jakie niejednokrotnie upokorzenia musimy przechodzić.

    Rozumiem, że sporo osób zostaje tam na „lewo”, ale s? też osoby, które chc? odwiedzić znajomych, zobaczyć Amerykę, a nie koniecznie zostać i pracować na czarno.....



    Pozdrawiam mlody

    PS. Monia sorki, że się tak rozpisałem, ale temat mnie pochłon?ł :-)
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 27-10-2004, 1:41

    Hej Mlody! Ja sie tam ciesze, ze sie rozpisales w "moim temacie". Znaczy, ze kogos on zainteresowal, a nie jest to tylko moje bzdurne gadanie o tandetnych Stanach :wink:

    THX.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 27-10-2004, 3:25

    TU U MNIE WSZYSTKO SWIETNIE, MAM SIE DOSKONALE, ALE JAK MI KTOS Z POLSKI MAILA PRZESLE, TO GORZEJ ZE MNA NIZ ZLE.

    I TO ZAROWNO MOJ DOM, I MOJ BOJFREND. DZIEKI WAM MAM SMUTNE WIECZORY. THX.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 27-10-2004, 3:47

    CHCIALAM POWIEDZIEC, ZE TO BY BYLO NA TYLE.

    Pomyslalam, ze lepiej bedzie, jak zajme sie czyms tajemnym, skoncze zas pisanie na forum. Mam nadzieje, ze bedzie mi sie latwo odzwyczaic. Choc nie jestem tego taka pewna. Zobaczymy. Ale postaram sie juz nie pisac. Buziaki. Monika. :auto:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Mlody > 27-10-2004, 3:48

    Cytat:...o tandetnych Stanach

    Czy pragniesz rozpocz?ć dysputę na ten temat? ;-)

    Wiele za i wiele przeciw.... (super telegraficzny skrot) ;-)

    mlody
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Magda W. > 27-10-2004, 15:32

    Czesc Monika, ja jestem tzw. biernym uczestnikiem forum, tzn czytam duzo malo pisze ( lenistwo to moja cecha wrodzona niestety). Moze i troche Co przyslodze teraz ale co tam, mam to gdzies, to bedzie i tak z czysto egoistcznych pobudek . Dlaczego egoistycznych? A dlatego,ze mi sie zaj..iscie podoba to co i piszesz i jak piszesz. Wiec masz ode mnie odgórny zakaz przerywania pisaniai tyle!! :twisted: Nie mozesz tak po prostu wzi?c zabawek, pojsc do domu i olac tych ludzi ktorzy Cie czytaj?.

    Takze czekam na dalsze odcinki, bo jak nie, to..... :evil: :evil: :evil:

    Pozdrawiam i trzym sie w tym krolestwie hamburgerow czipsow gustownych ciuchow i murzynow z wykałaczkami w zębach ( uprzedzam, ze rasistka nie jestem, tylko moja kumpela co operowala z stanach miala takie spostrzezenie).



    ps: text mojego ojca a'propos rasizmu,cytuje "Ja tam rasista nie jestem, ale czlowiek powinien byc bialy..."
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia