• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Jedzenie

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Ciekawostki
       
    • Jedzenie
       
  • Jedzenie
  • Re: Jedzenie

    dominikan@ > 19-04-2009, 21:54

    No to jak masz FCE na A zaliczone to po co ci ktoś list pisał??? Z FCE spoko sobie dasz rade w USA.
  • Re: Jedzenie

    Johnson > 19-04-2009, 22:36

    Jak normalny czlowiek popelniam bledy. Teraz dzieki swietnej pani od angielskiego w szkole...spadlem z poziomem i to bardzo ;(

    jak kiedys plynnie mowilem po ang tak teraz sie wstydze i boje :/
  • Re: Jedzenie

    agulka > 19-04-2009, 22:51

    w USA zapomnisz o wstydzie ;-) nie ma co sie bac! ja tak mialam z francuskim..pokonalam wstyd, zaczelam mowic, na poczatku mnostwo bledow i to takich typu "ja byc ,ja miec..." ale w koncu oplacilo sie.

    w USA ludzie sa serdeczniejsi niz np Francuzi, czy Szwajcarzy z francuskiej czesci.

    Amerykanie sie ciesza, ze mowisz po angielsku, zawsze sa pod wrazeniem, bo nie wiem czemu, ale dla nich nauka jezyka to normalnie wyczyn jakis
  • Re: Jedzenie

    89dzoana89 > 19-04-2009, 22:53

    No ja tez poczatkowo pewnie bede na poziomie przedszkolaka hehe;P

    I bedzie mi dziwnie sie odzywac bo wiadomo ze tk niepewnie, bez akcentu

    Ale w koncu jade po to zeby sie nauczyc :mrgreen:
  • Re: Jedzenie

    Johnson > 19-04-2009, 22:56

    Ja kiedys znalem włoski na poziomie komunikatywnym...uczylem sie go troche

    a potem we wloszech....takie bledy ze az wstyd ;(

    z angielskim pewnie tak samo bedzie

    jak bylem na spotkaniu z amerykanka....to nad jednym zdaniem zastanawialem sie 5 minut
  • Re: Jedzenie

    89dzoana89 > 20-04-2009, 8:19

    Oj Johnson nie przesadzaj

    Z anglikiem tak zle nie bedzie bo przeciez tyle sie uczyles i jeszcze na korki chodzisz

    Ja raz mialam taka sytuacje ze do mnie do pracy przyszla grupa francuzow i pytali sie po ang gdzie jest bankomat bo chcieli kupic sobie czapki a ja nie potrafilam im odpowiedziec hehe :lol: Cos tam wymyslilam i gestykulowalam ale ogolnie to porazka totalna 8)

    A z niemcem jakos sie dosc dobrze dogadalam mimo ze moj poziom z gim w liceum spadl o 80% i nie lubie tego jezyka
  • Re: Jedzenie

    Kachaaa > 20-04-2009, 10:00

    ja tez niemca nie cierpie
  • Re: Jedzenie

    cailet > 20-04-2009, 11:27

    Słuchajcie, to wszystko jest blokada. Dopóki nie musicie, to się nie odzywacie, bo nie wiecie jak tak naprawdę to wyjdzie. Trzeba mówić, nie ważne jakie popełniacie błędy. Zrozumieć was zrozumieją, a reszta jest do dopracowania z czasem.

    Mój ang nigdy nie był perfect. Nie znam gramatyki, bo nigdy się nie umiałam uczyć takich badziewi. Wszystkie zadania z angielskiego zawsze rozwiązywałam na wyczucie. Jak zaczynałam w UK, to miałam koleżankę, która się nie bała mówić, to ona wszystko załatwiała, bo ja się bałam. Po paru dniach zostałam sama i jakoś dałam sobie radę, a okazało się, że mój ang wcale nie jest zły, nie dukałam, nie zawieszałam się. Po prostu zaczęłam mówić, bo musiałam. To jest blokada. Wierzcie mi, że jak zostaniecie sami i będziecie musieli się dogadać, to się dogadacie. Z akcentem, czy bez. To akurat jest mało istotny drobiazg.
  • Re: Jedzenie

    bunia_90210 > 20-04-2009, 20:36

    [quote name="cailet"]Słuchajcie, to wszystko jest blokada. Dopóki nie musicie, to się nie odzywacie, bo nie wiecie jak tak naprawdę to wyjdzie. Trzeba mówić, nie ważne jakie popełniacie błędy. Zrozumieć was zrozumieją, a reszta jest do dopracowania z czasem.

    Mój ang nigdy nie był perfect. Nie znam gramatyki, bo nigdy się nie umiałam uczyć takich badziewi. Wszystkie zadania z angielskiego zawsze rozwiązywałam na wyczucie. Jak zaczynałam w UK, to miałam koleżankę, która się nie bała mówić, to ona wszystko załatwiała, bo ja się bałam. Po paru dniach zostałam sama i jakoś dałam sobie radę, a okazało się, że mój ang wcale nie jest zły, nie dukałam, nie zawieszałam się. Po prostu zaczęłam mówić, bo musiałam. To jest blokada. Wierzcie mi, że jak zostaniecie sami i będziecie musieli się dogadać, to się dogadacie. Z akcentem, czy bez. To akurat jest mało istotny drobiazg.[/quote]



    Dokładnie. Ja znowu musiałam się uczyć gramatyki bo pani z angola nas gnębiła ale powiem szczerze,że jak mówie zdanie to nie zastanawiam się czy ono jest w continousie czy w perfekcie hehe Mówisz, oni rozumieją. Później trzeba już mówić,blokada się kończy i jest ok.
  • Re: Jedzenie

    PawelAuPair > 20-04-2009, 22:10

    Blokada jest i momentalnie mija. Nie ma się co przejmować. Jak naprawdę człowiek zobaczy gościa w yellow cab, który ledwo powie z pakistańskim akcentem ŁER? to naprawdę wstyd i niepewność odchodzą na dalszy plan.



    A ja również należę do grupki tegorocznych maturzystów 8) Tylko z małym wyjątkiem dotyczącym języka obcego. Zamiast angielskiego wybrałem niemiecki! Głównie dlatego żeby sobie udowodnić, że na angielskim świat się nie kończy. I tego egzaminu - ustnego - obawiam się najbardziej. Ale wiem, że będzie dobrze. Musi być dobrze. Zawsze jest dobrze.



    Ah i tak na marginesie - treść tematu w pełni adekwatna do jego nazwy :lol:
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia