• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Ilusiek in da UK :D.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Ilusiek in da UK :D.
       
  • Ilusiek in da UK :D.
  • Re: Ilusiek in da UK :D.

    carly15 > 12-01-2010, 0:55

    o jej ale szczesciara z Ciebie gratulacje
  • Re: Ilusiek in da UK :D.

    Insula > 12-01-2010, 0:57

    Przeczytałam cała historie i widzę że niezła z Ciebie szczęściara ;D
  • Re: Ilusiek in da UK :D.

    89dzoana89 > 16-01-2010, 23:23

    WOW!!!!!!!!!!!!!!

    Ale mnie news zastal po nieobcenosci przez 6dni!!!!#

    No nie wierze

    Opowiadaj jak itp

    Aaaa no i gratulacje;****!!!!!!!!!!!
  • Re: Ilusiek in da UK :D.

    ila > 18-01-2010, 0:41

    Dzięki dziewczęta .



    O oświadczynach wie tylko nieliczne grono - Wy, moi hości i dwie najlepsze przyjaciółki. Rodziców uświadamiać będę troszkę później. Jego mama też jeszcze nie wie, ale z nią nie będzie problemów, uwielbiam kobietę, dziś znów zaprosiła nas na pychaśny obiad, powoli staje się to tradycją weekendową hihi .



    Cały weekend siedziałam u narzeczonego (lol, jak to brzmi ), byliśmy w kinie na 'Up in the air', całkiem całkiem. A dzisiaj pojechaliśmy oglądać samoloty, bo Lauren wie że ja mam fiziu na punkcie samolotów a jest takie miejsce przy samym Stansted, gdzie jest się dosłownie przy pasie startowym, więc siedzieliśmy tam i oglądaliśmy jak lądują i startują, super!!! Już mu powiedziałam, że jak się zrobi ciepło to będziemy tam chodzić na pikniki . Wróciłam do domku przed chwilą, wchodzę do siebie do pokoju a na łóżku czeka na mnie prezent. Otwieram, patrzę a tu mega wypaśny szampan i kartka z gratulacjami z okazji zaręczyn od moich hostów . Miło . Wiedzą tylko hości, poprosiłam ich żeby nie mówili dzieciom bo przecież te monstery nie dałyby mi żyć jakby wiedziały że zaręczyliśmy się z Laurenem.
  • Re: Ilusiek in da UK :D.

    ell > 19-01-2010, 21:38

    Ale historia... Super . GRATULUJĄ!!!



    To kiedy ślub? :mrgreen:
  • Re: Ilusiek in da UK :D.

    ila > 20-01-2010, 12:54

    [quote name="ell"]To kiedy ślub? :mrgreen:[/quote]



    A jeszcze nie wiemy . Ale myślę że może się uda w okolicach Bożego Narodzenia albo już w przyszłym roku .
  • Re: Ilusiek in da UK :D.

    89dzoana89 > 21-01-2010, 14:15

    Widze ze Brown jest szybki

    A rodzicom kiedy masz zamiar powiedziec? Jego mama juz wie czy jeszcze nie?

    Ajjj...ja chce zobaczyc pierscionek!!

    Kurnac jak tak czytam ta twoja historie to mi usmiech nie schodzi z twarzy

    Jak sie czujesz jako narzeczona? :mrgreen: :mrgreen:

    Aaaa co do slubu...to ja chce zaproszenie dostac :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: !!!!!
  • Re: Ilusiek in da UK :D.

    ila > 28-01-2010, 1:38

    Dżoana, moi rodzice ani jego mama jeszcze nie wiedzą. Gadaliśmy o tym z Laurenem i planujemy oficjalnie ogłosić nasze zaręczyny latem, jak już będziemy razem mieszkać. Ale nie powinno być źle, Lauren rozmawiał ze swoją mamą jakiś czas temu i zapytał co ona na to jakby mi się oświadczył więc ona się nie zdziwi, zresztą jak już wspominałam to jest naprawdę super kobieta która jest bardzo za mną (jakieś kilka tygodni temu powiedziała Laurenowi żeby dbał o mnie i że bardzo chciałaby żebyśmy byli razem na stałe). Co do moich rodziców, to jak byłam w PL na święta to powiedziałam w żartach że Lauren chyba planuje mi się oświadczyć bo ciągle gadał o jakiejś niespodziance jak wrócę do UK, poza tym ja nawijam o nim na okrągło, podsyłam im pełno zdjęć etc. więc powoli się oswajają z nim i już nie są nastawieni tak bojowo jak wcześniej .

    [quote name="89dzoana89"]Jak sie czujesz jako narzeczona? :mrgreen: :mrgreen:

    Aaaa co do slubu...to ja chce zaproszenie dostac :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: !!!!![/quote]

    Haha, jako narzeczona czuję się ... normalnie!!! Staro jakoś tak się czuję w sumie LOL.

    No a co do zaproszenia to no baaaaaa, wszystkie dziopy z forum mogą się czuć zaproszone .
  • Re: Ilusiek in da UK :D.

    ila > 28-05-2010, 14:26

    Czas na update .



    Jeszcze tylko 4 tygodnie i opuszczam moją rodzinkę. Z jednej strony się cieszę, bo moje monstery im starsze, tym bardziej szaleją więc z lekka współczuję następnej operce. Z drugiej strony, są jakie są ale i tak będę tęsknić ehhh.



    W dniu moich urodzin (19 maja) Lauren oficjalnie się oświadczył (nieoficjalnie było w styczniu, na spontana się zapytał czy wyjdę za niego za mąż). Tym razem się chłopak postarał, było klękanie i pierścionek hihi .



    Mieliśmy lecieć do PL żeby powiedzieć rodzicom, ale przez te komplikacje z wulkanem w końcu nie polecieliśmy. Jednak rodzice i tak się dowiedzieli ... całkiem przypadkiem LOL. Podsyłam im co jakiś czas zdjęcia. Wysłałam im parę zdjęć urodzin, z tortem i moimi potworami etc. Na jednym zdjęciu było widać pierścionek upsssss a ja całkiem o tym zapomniałam!! Na następny dzień dzwoni moja mama zapytać jak mi urodziny minęły. Zapytałam jej czy widziała zdjęcia, a ona że nie, że teraz od razu obejrzy jak ze mną gada. No i ogląda ogląda i nagle się pyta: oooo a co to masz za pierścionek? Ja sobie myślę: o fuck! I mówię: a dostałam od Laurena. Mama nie załapała że to zaręczynowy więc ja po chwili: mamuś, ale to zaręczynowy, Lauren się oświadczył i nagle cisza po drugiej stronie telefonu.... Hehe, mamę zatkało. Po chwili mówi, ok to teraz powiedz tacie ja już schiza bo tata to surowy człowiek jest i skoro mamę tak zatkało to co dopiero będzie z nim...... Tata podszedł do telefonu, powiedziałam mu, a on: super! to kiedy wesele? LOL zastrzelił mnie tym . Mama po paru minutach odzyskała głos i też się cieszyła, była tylko trochę zszokowana. W każdym razie wszyscy się teraz cieszą i radują i moi rodzice już nie mogą się doczekać aż przylecimy razem z Laurenem do PL . Tak więc sielanka trwa .
  • Re: Ilusiek in da UK :D.

    ell > 28-05-2010, 15:22

    no i pięknie :mrgreen: A wszystko przez tą salsę... :lol: I niech ktoś mi teraz powie, że przeznaczenie nie istnieje
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna