• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Program Au Pair w poszczególnych krajach
       
    • Wielka Brytania
       
    • Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
       
  • Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    angelaa > 21-03-2012, 19:18

    a hostka mówiła o prasowaniu ogólnie czy o prasowaniu ubrań dzieci? bo mi napisała prosto, że będę prasować tylko ubrania dzieci, od czasu do czasu pozostałe ubrania, ale ja będę dostawać 100 Ł, więc w sumie to jest różnica.. zobacz jak jutro będzie wyglądać sytuacja i jak znowu będzie źle to porozmawiaj z nimi
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    hanita > 21-03-2012, 22:57

    Wszystko zależy od tego jak się umówiliście przed przyjazdem... ja jadąc wiedziałam, że odpowiadam tylko za ciuchy dzieci. Za prasowanie ciuchów rodziców mam dodatkową kasę (7funtów za godzinę). I zarabiam 100funtów pracują od 7 do 8:30 rano i od 15 do 18-19 wieczorem. Więc twoje 80 za cały dzień harówy to na pewno za mało. Spróbuj delikatnie zagadać, że myślałaś, że jako au pair odpowiadasz tylko za sprawy związane z dziećmi.
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    Patrycja-niania > 15-05-2012, 2:44

    Ja znalazłam sobie polską rodzinę ale dosyć zamożną- za miesiąc zaproponowali 400 funtów. Jestem zadowolona i to bardzo porównywalnie do Hiszpanii czy Włoch



    Lecz wy piszecie o 70 funtach tygodniowo czyli x 4 = 280 to dużo mniej...

    Chyba mam szczęście, ale wszystko chyba zależy od doświadczenia i pomocy w domu i przy dzidziusiu
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    Buuzia > 15-05-2012, 18:58

    to jeszcze zależy jaki rejon i ile masz obowiązków...wiadomo, że jak dziecko ma np 10lat to stawka jest trochę mniejsza bo taki 10latek potrafi się sam sobą zająć, a poza tym pół dnia spędza w szkole. a jeśli masz niemowlaka, a rodzice w pracy...to masz go od rana do powrotu rodziców i takie dziecko potrzebuje uwagi non stop...chyba że śpi ja np będę miała 4latka który jest od 9 do 17.30 poza domem
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    Parachute > 20-05-2012, 23:01

    Ja np. mam 70 funtow za opieke ( poniedzialek-piatek od 7.30 do 6.15) dzewczynka, 7 miesiecy.

    I sprzatanie raz w tygodniu + 20 funtow.
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    anusza > 31-05-2012, 14:37

    Ja pracuję w polskiej rodzinie i za pracę pn-pt dostaję 80f. Z tym że swoje godziny podliczyłam dopiero niedawno, bo na początku dawali mi luzu troche, np. nie musiałam wstawać o wyznaczonej godzinie, tylko wystarczyło jak wstałam ze starszą dziewczynką żeby ją wyprawić do szkoły (czyli ok. 7:30-7:40). Niby nie oczekują ode mnie ani gotowania ani sprzątania, ale wiadomo że tak całkiem nic nie robić też nie mogę. Jakieś naczynia czy pranie zawsze umyję/zrobię. No i własnie ostatnio zrobiło się tak, że te naczynia i pranie są zawsze do zrobienia. Generalnie wyszło mi 53 godziny tygodniowo. Jeśli pracuję w sobotę, to 64h. Z tym ze za sobotę nie dostaję żadnej ekstra stawki - normalna dwniówka, czyli 16f. Ostatnio pracowałam nawet w niedziele do południa i do tej pory nie moge sie doprosić pieniędzy za tą niedziele. Choć i tak zawołałam stawkę ponizej przeciętnej, bo 3f/h. Nie mam też żadnego urlopu płatnego, choć próbowałam to wywalczyć dwa razy. Inne dziewczyny, które znam, mają 10 dni w roku płatnego urlopu. Ale ten argument nie dociera, zawsze w odpowiedzi słyszę: "ja jak nie pracuję w jakiś dzień, to też za niego pieniedzy nie dostaje". Albo w przypadku stawek za soboty: "ja za soboty też żadnych ekstra stawek nie dostaję". Nie bardzo wiem co mam robić, bo ciężko sie z nimi pertraktuje warunki wynagrodzenia. Jakbyście mogły coś poradzić, co w takiej sytuacji zrobić i czy jest to do przyjęcia czy też nie - byłabym wdzięczna.

    Pozdrawiam
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    Klaudia1993 > 13-06-2012, 19:14

    Hmmm. Ja widzę, że to naprawdę zależy tylko i wyłącznie od rodziny.

    Ja mieszkam w rodzinie Szkocko-Brytyjskiej mieszkającej w Walii. Mam dwoje dzieci, dziewczynka prawie 4 lata chodząca do przedszkola od 8.50 do 11.40 czasem do 13.00 plus ma po godzinie gimnastyki trzy razy w tygodniu, i chłopca prawie 7 lat, który jest w szkole od 9.00 do 15.30 i trzy razy w tygodniu ma gimnastyke do 19.00. Mam naprawdę niesamowicie mało pracy. Dzieci są samodzielne. Dziewczynkę muszę odebrać z przedszkola z koleżanką i do czasu aż idę odebrać chłopca obie się zajmują sobą, tylko muszę im dać jedzenie czyt. tosty..popcorn..zupki z proszków lub puszek Chłopiec rzadko potrzebuje mojej opieki, zresztą dziewczynka też. Moja główna praca to zaprowadzanie ich do i ze szkoły, z gimnastyki i na nią i proste posiłki jak wyżej. Raz w tygodniu muszę odkurzyć i wytrzeć kurze na dole i w pokojach dzieci. Prasuje za dodatkową opłatą rzeczy rodziców raz w tygodniu. Wstaję o 7.40-8.00 i praktycznie cały dzień siedzę na komputerze W domu robiłam więcej i to za darmo Płacą mi za tą 'ciężką' pracę 115 funtów I naprawdę każdemu polecam zostanie au pair bo jest to 'opłacalne doświadczenie'

    Chętnie skontaktuje się z au pair z południowej części Wielkiej Brytanii lub Walii. )
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    Piotr > 14-06-2012, 15:52

    Miesiac temu zmienilem rodzine,teraz za 18 godzin pracy 4 dni w tygodniu mam 75£,plus 15£ raz w miesiacu na doladowanie telefonu co mi starcza na esemesowanie i na internet w telefonie.Dodatkowo dodali mnie do "membership" na silownie,basen,karty tenisowe itp. Co jest o tyle fajne jak tu pada,dzieciaki w szkole to moge tam jechac ich samochodem,za benzyne nie place.

    Zero sprzatania bo maja polska housekeeper,tyko po sniadaniu czy kolacji,ale to normalne.



    Tu rodziny patrza na referencje,jesli moga dana au-pair sprawdzic zadzwonic do poprzedniej rodziny,to mozna negocjowac kieszonkowe jak rowniez cos dodatkowego jak doladowanie telefonu.



    Trzeba walczyc o swoje,mozna znalezc naprawde bardzo fajna rodzine,nie napracowac sie tylko przyjemnie cieszyc sie z bycia au-pair,zwiedzac i spotykac sie z innymi au-pair.
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    ayumi_ > 09-08-2012, 22:42

    Jeju, ja już nie wiem jak to z tą płacą jest...

    Mnie oferują 75funtów tyg, weekendy wolne, czasem babysitting, "drobne" pomoce domowe, gotowanie etc

    Ale mnie się wydaje, że to mało ! :/

    Boję się troche negocjować,żeby rodzinka mnie nie odrzuciła :]
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    Kasia_92 > 09-08-2012, 23:09

    Zdziwiły mnie tutaj Wasze wypowiedzi! W prawdzie jestem Au Pair w Irlandii, ale powinny być podobne warunki. Dostaję 120 euro tygodniowo, mam 3 dzieci-samodzielne, także problemów z nimi nie mam, ale sprzatania mam tyle, że jak zaczne od 9 to czasami do 18 sie nie wyrobie. Prasowanie nie tylko dziecięcych ubrań, ale najwiecej rodziców za co mi nic dodatkowego nie płacą. Praktycznie sprzątanie całęgo domu jest na mojej głowie, oprócz pokoi dzieci- robią to same. Śniadanie, lunch (tosty, kanapki więc prościzna), ale obiady gotuję dla wszystkich oprócz hostki (robi sobie sama). Za dodatkowe godziny nie dostaję nic extra, ostatnio pracowałam w sobotę i raczej też mi za to nie zapłaci. Z tego co tu czytam co piszecie to można było trafić dużo lepiej.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia