• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
       
  • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Kierlajn > 11-08-2007, 0:00

    hehe hmmmm z jakims raczej

    choc teraz to mi obojetne...CHCE CZLOWIEKA
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 12-08-2007, 0:35

    wiesz po woli zaczynam znac ten bol.

    dzisiaj nawet sie przysiadl do mnie nimiec-murzyn i gadalam z nim. troche byl utrudniony kontakt bo on nie dosc ze seplenil to jeszcze mowil z kaceten twrdym i nie za bardzo tez umial ten ang.

    ale jakos sie dogadalismy

    joseph ma na imie.

  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 12-08-2007, 23:34

    a ja dzisiaj pracowlam bo hostka musiala 'niespodziewanie' wyjechac... no i pracowalam biedny zuczek od 13 do 19.

    znow scielam sie z ta gowniara jedna glupia pipka!

    nieznosze tej dziewuchy!

    karmilam chlopcow w ogrodzie. zaszla mnie od tylu i nasypala im do miski trway z piaskiem i kamieniami.

    i jak grzeczni, bez krzyku powiedzialam ze to zle i dlaczego to zrobila to zaczela sie od nowa cala afera i zaczela sie bic, ja za rece to ona kopac sie zcayna i gryzc.

    no jest nie do wytrzymania

    poza tym wieczorem host poprosil mnie zebym wlaczyla kompa dla malej bo ona chce bajke ogladac.

    no spoko, kazalm jej wybrac i wlaczylam kompa. no i cos z nim bylo nie tak i wlaczal sie az 15 minut 8O

    mala wpadla w szal, wlazla pod stol i zaczela krzyczec ds po szweszku

    host mi zyczliwie przetlumaczl na ang. ze to znaczylo ze mnie nienwidzi i ze mi jeszcze pokaze. :?

    i dodal jeszcze wspanialomyslnie zebym sie tym nie przejmowala bo ona tak do ich kazdej wczesniejszej au apir mowila.

    no to skoro mam sie nie przejmowac to pytam sie do cholery po co mi to gadal?! :zly:

    no po co?

    i nie ciekawie jest.

    jutro pracuje od 10 do 12:30 i od 14:30 do 19
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Kierlajn > 16-08-2007, 14:08

    o LOL....

    dziecko z ADHD

    <przytul> Biedna jestes... ech

    :* trzymaj sie
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 16-08-2007, 23:26

    juz nie bede nic mowiac na temat przejechaniu dwa razy -celowo!- Sackariasa rowerem wszdloz.

    i stanie na nim jak upadl dopoki nie zwrocilam i nie powiedzialam ze nie wolno. zapytala dlaczego... 8O

    brak mi juz slow.

    poza tym hosci zapisali ja do przedszkola i zaczyna od poniedzialku wiec bede miec troche luzu bez niej

    tylko hostka wyrazila obowy bo przeciez w grupie dzieci sa rozne w niektore potrafia byc nawet agresywne. mialm na koncu jezyka zeby powiedziec 'widzisz to tak jak katja' ale sie w pore w niego ugryzlam

    to raczej ta wredna dziewucha sterroryzuje dzieci i bedzie je roztawiac po katach.

    poza tym dzisiaj dzien mi minal o dziwo bardzo malo meczaco

    pracowlam w prawdzie od 7:30 do 19:30 (teoretycznie do 18:30 ale jeszcze to i tamto i w koncu sie uwolnilam po 19)

    wczoraj mialm od 12 do 18:30 i bylam padniete wieczorem. wszytko mnie bolalo

    a dzsiaj mialam nawet jeszcze sile na pranie, ogolenie nog i umyscie wlosow.

    jak maly samochodzik sie czuje.

    a jutro pracuje podbnie od 7:30 do 17:45 - teoretycznie, zobaczymy o kotej skoncze

    i dwa dni wolnego



    a jeszcze dodam ze lzej mi bylo mimo wszytsko dlatego ze hosci mi sie nie paletali pod nogami. dzieci byly w swiadomosci ze sa sakazane na mnie i bylo:

    popisow i bez humorkow i bez placzu (w kazdym punkcie odrobina katji jednak ale dalam rade opanowac)



    nie zgadniecie co mi sie przytrafilo wczoraj! zmywalam naczynia i odkrecam kran (w kuchni zamiast dwoch 'kurkow' jest jedno podluzne taki regularnik - cholera umiejetnosc wyslawianie sie poprawnie po polsku mi zanikla) i urwalam to pokretlo

    tzn. dotknelam bez sily i mi zostalo w reku.

    czary.

    teraz kran jest regulowany na zrobiony po charcersku (jejku jakie h?! 8O ) pokretnik, ktory dziala kiedy chce.

    zobaczymy jak to dlugo potrwa....



    a mam plany na weekend fajne.

    w sobote sie umowilam z Sara na zakupy w Norrköping, pozniej po ciuchowych zakupach pojdziemy po zarci (na jaka lazanie czy na co) zrobimy u niej w domu i film ogladniemy i rano wrocimy do domu. ona do pracy ja sie przebiore i jade do Soderköping (mam nadziej dobrze napisalam) i tam jest taki fajny deptak ze po jedenj stornie sa restauracyjki a po drugiej rzeka plycie i kladka i po kladce mozna isc bo dalej sa gory ze sciezka na punkt widokowy. no i zamierzam ten punkt 'zaliczyc'

    fajny weekend mi sie szukuje.





    a zla jestem za weekend 25 bo 23 sa hostki urodziny i host wymyslil ze z tej okazji przy ladnej pogodzie pojedziemy na zagle (maja wlana lodz) i ze dzieci trzeba dodoatkowo pilnowac wiec w zasadzie w moj jeden wolny dzien w tygodniu mam pilnowac dla rozrywki dzieci.

    a zla jestem podwojnie bo jak pisalam z nimi w meilach to mowili ze przynjamnije jedne dzien w tygodniu bede miec na pewno wolny. przynajmnije. w praktyce mam jeden i to nie zawsze jak sie okazuje.

    i sie pytalam tez o overtimy to ze tez nie i ze babysittingi tez nie. a teraz takie kwiatki wychodza!

    juz nie wspomne ze to bylby jedyny pasujacy weekend na spotkanie sie z Emi (pasujacy pod tym wzgledem ze mamy o tej samej porze czas sie spotkac).



    aj i tako to u mnie
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Kierlajn > 17-08-2007, 0:43

    Mowiac szczerze...po prostu DUPA



    Harcerz



    A wiesz ze bede w przyszlym tyg najprawdopodobniej w Szwecji...

    powiedziala mi hostka ze w niedziele wieczorem jedziemy
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 17-08-2007, 1:21

    pokretlo sie mieszakiem nazywa, przynajmniej moja mama tak na to mowi, bo ja to w kuchni tez mam w domu

    to widze ze u Ciebie podobnie jak u mnie. A co tam napisze tutaj, nie chce mi sie dopisywac w moim watku, najwyzej ktos zrobi pozadek. Z gory Cie za do Jula przepraszam

    apropo awarii, przed wczoraj spod pralki zaczela wyciekac woda, tego samego dnia wieczorem cos sie stalo z rura w kiblu i stala woda. Ta stojaca woda kapala na dole w kuchni jak sie okazalo do piecyka. Piecyk sie zepsul i wczoraj nie bylo cieplej wody. Bylam u Pauli umyc wlosy, a prysznic byl lodowaty 8O 8O 8O

    a jesli chodzi o kwiatki to ja sie wczoraj dowiedzialam o tym ze moj mlody ma w poniedzialek operacje, bo on ma problem z jezykiem, ale z tego co mi o tym costam kiedys opowiadali to operacja mialabyc we wrzesniu. Kuzwa jak juz sie o czyms dowiaduje to albo w ostaniej chwili, przypadkiem albo jak sama zapytam. Spytalam dzisiaj czy on w szpitalu bedzie lezal czy jak, bo oznajmila tylko wczoraj ze ma operacje, a ja sie tak zastanawialam i mysle sobie ze niezle to bedzie wygladac jak go poloza, ktos by musial byc caly czas przy nim, a ja tu z reszta 24 h? :? wiec spytalam hostke jak pranie wieszalysmy a ona do mnie ze ona nie wie czy on zostanie w szpitalu ale ona by raczej nie chciala, bo oni go nie beda operowac tutaj tylko gdzies "far away" no sorry :? to ja juz nie wiem jak to bedzie wygladac... a ja chce miec swoje 2 ostatnie dni wolne w przyszlym tygodniu!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Kierlajn > 17-08-2007, 18:42

    to jak u mnie... chyba wszystkie operki dowiaduja sie o planach na koncu... :?
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 18-08-2007, 0:16

    ale tej malej cholery glupiej nie znosze

    poklocilam sie z nia dzisiaj i z bekiem poleciala do domu (poszlo o to ze nie pozwolilam jej tluc lopatka - niby dziecinna do piaskownicy ale z metalowa ta glowna czescia -po glowie sackariasa i jej ja zabralam)

    no i poleciala do domu

    i powiedziala dla hostki ze ja ja udezylam w twarz! rozumiecie?! a hostka akurat cala afere widziala bo maly strasznie beczal pod jej oknem

    i katja dostala kare na caly weekend za klamstwo no i za utrudnianie mi pracy

    ma zakaz wychodzenie na podworko, bajek na kompie i zabrali jej ulubiona zabawke - przytulanke bez ktorej sie nigdzie nie rusza

    ja taka zaszokowana tym dzisiaj chodze. z kad u niej taki pomysl?!

    powiedzialam dla hostki ze nigdy bym jej nie udezyla ze agresja rodzi agresje i takie tam,a ona mowi ze mi ufa i ze nie poznaje co sie ostatnio dzieje z katja

    jeszcze dostalam pochwale bo mowi ze wdzi przez okno nie raz jacy chlpcy sa ze mna szczesliwi (swoja droga oni non stopwaruja przy oknach!)

    ja mowilam dla hostki zeby to zeby puscila w nie pamiec a ona powiedziala ze jak sie raz popusci to juz koniec. moja mam mowi ze to o zazdrosci idzie.

    ale ja juz nawet nie wiem czy tutaj o zazdrosc chodzi. jak bylam z nia nawet sam na sam dzisiaj rano (od 8 do 11) to tez afery robila i mnie bila

    bluzke mi porwala

    i ugryzla mnie i mam slad na nodze siny teraz, a ja jej tylo raz poprosilam normalnie zeby nalozyla bluze ( bo starsznie, straszny powtarzam wiatr byl dzisiaj. drzewa ogromne tak sie przechylaly ze szok)

    moze todlatego ze ja wszyscy z gory traktuja? bo no bo dziecko, male, glupie i nic nie rozumie... takie topodejscie tutaj

    MAMA 1:42:54

    a ty tam bedziesz krotko wiec i tak nic nie zdzialasz

    Ja 1:43:21

    ona na przyklad kolonije sie przejdzie i sie obije o nia tak ze nikogotonie boli toona zaczyna od razu wiszczsc auuu to bolalo jakmogles/moglas

    a jakna przyklad niechcacy nadepnie na noge (np.mi boja w japonkach dzisiaj bylam a ona nie wiadomo czemu w masywnych gumowcach) i mowie katja to boli uwazaj

    to ona jezyk pokazuje i sie smieje niepochamowanym smiechem

    Sara nia sie zajmuje jak katja rok miala i mowila mi sara ze katja zawsze taka agresywna byla i z zero ematii, w ogole zadnych uczuc nawet tych milych nie potrafila okazac (jakiegos przytulania itp.)

    wiec totez mysle nie jej wina

    spacja cos nie dziala tak jak trzeba

    i wiesz to mi starsznie wsyztko utrudnia prace. bo nawetjak ona wiszczy tak celowo a chlopcy sie boja ze jej sie cos dzieje i placza a onawiszczy i sie cieszy z tego

    poza ty max zaczyna byc coraz bardziej taki jakona. bije sackariasa i zaczyna gryzc innych i tez wiszczec zaczyna -identyczne jak ona zachowanie



    a sackarias to moim zdniem powienien byc dziewczynka-ma rysy twarzy kobiece (kompletnie inne niz max),jesttaki wrazliwy, uwilbia sie przytulac i calowac

    i taki kochany.lubi sobie lezec na kocyku na sloneczku a nie latac jak wariat

    jest niesmialy bardzo

    o ma takie duze oczy i rzesy jakie!

    i ma swoja ulubiona lale przytulanke czerwona i swoja ulubiona sciereczko- kocyk w misie z takiego miekkiegomaterialy i bez tych dwoch rzeczy nigdy nie zasnie

    taki mowie jak nie chlopiec

    poza tym max juz nie ciagnie (przynajmnije od dwoch dni) sackariasa za wlosy bo go nauczylam glaskac go po glowie. pokazalm jakie to mile i przyjemne i wyobraz soebi zalapal i juz sie tak nie zneca pd tym wzgledem chociaz tez potrafi przylac jak chce

    i jest okropnie zazdrosny. jak na przyklad przytulam katje to ona ja zaczyna bic (ona oddaje oczywiscie i sie zacyzna) albo zwala z moich kolan sackriasa

    mimo ze ja wszytyskich jak przytulam to po kolei (juz sie nauczylam ze nie moge nawet jak jeden placze innych ominac bo sajgon sie zaczyna)

    a ja na to dwie minuty poswiecilam a host ciagle na to narzeka na te wyrywanie doslownie garsciami wlosow dla sackariasa



    glowa mi strasznie dziaisj bolala w dzien od wrzaskow katji



    mala zaczyna miec pruchnice -czarnieja jej zeby

    moja mama mowi ze to tez od smoczka (dziecko 5 latw gebie ciagle smoczek!)

    i ze od butelek zze slodkim mlekiem przed snem

    a poza tym oni dzieci malych mydlem nie myja w ogole?! szok jakdla mnie

    tylko raz w tygodnia plucza ich w wodzie a tako to nie myja -tylko ja mam jakprzyjde z podworka im rece i buzie umyc, to i nogi im tez myje



    moja mama sie smieje ze na mydle oszczedzaja. ale mnie to juz nie do smiechu mnie to juz zaczyna przerazac.



    lece spac! jutro czekaja mnie zakupy z Sara wiec zycze milej soboty!.

    a Ninka nie miej zadnych zachamowan co do pisania u mnie. mi to nie przeszkadza
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 18-08-2007, 1:48

    hehe dzieki dzis sie nic ciekawego nie dzialo zebym miala sie nad czym rozwodzic nie natchnal mnie Twoj post

    powiem Ci tak, przejebane masz z ta Katja. U mnie zamiast stania w oknach jest siedzenie na sofie obok mnie... a tez mam trojke i zaczynam sie cieszyc ze nie sa takie zazdrosne... ale dwoch starszych mnie do szalu doprowadza :evil: i z tym uczeniem sie jest u mnie tak samo. Shawn pluje to i Ronnie. Ronnie tlucze w stol rekami to i Keke wali rekami w swoja gasienniczke... jeszcze 2 tygodnie, wytrzymam...
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia