• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

marzenia - aupair rowniez moze spelniac

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • marzenia - aupair rowniez moze spelniac
       
  • marzenia - aupair rowniez moze spelniac
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Ninka Jones > 07-08-2007, 18:21

    heh, niezle

    Hannibal przypomnial mi o moich dwoch swinkach, one siano bardzo lubily

    Jezu jak ja sama w domu zostaje (w Polsce) na wiecej niz jeden dzien to gadac do siebie zaczynam 8O
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 08-08-2007, 0:40

    ja gadam do siebie na porzadku dziennym. to jest chore. a Wy dziewczyny to mzoecie jaks spolke ogrodnicza zalozyc

    rozbawil mnie tekst 'i patrzec sie jak ogorki rosna'! BOska jestes!
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Gość > 08-08-2007, 12:51

    Gadanie do siebie to moja specjalnosc Najlepiej to jak sie moj facet przysluchuje czasami i sie ze mnie smieje, bo ja mieszam wtedy jezyki jak diabli i jedno slowo moze byc po angielsku, drugie po polsku, a trzecie po szwedzku, czasami z jakas niemiecka wstawka jeszcze miedzy :lol: I wez sie czlowieku domysl :lol:
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 08-08-2007, 19:07

    hehe a ja slucham muzyke...musze dodac ze dosc glosno

    Dzis wlaczylam Beetovena 8) i wiecie co... sasiad przeszedl przez ogrod i mnie ochrzanil, powiedzial, ze on teraz ma pore obiadowa i chce cisze..a jeszcze dal mi wybrac ktorym jezykiem ma to mi powiedziec hmm jaki on laskawy

    Panie sasiedzie, gdyby pan siedzial sam w wielkim domu tez by pan chcial posluchac czegokolwiek..by the way..Betoveena Pan nie lubi hmm :wink:



    Jezeli chodzi o swinke to Wam cos opowiem :lol:

    Otoz Swinka musi dostawac trawke 2razy dziennie, z racji swego uzaleznienia. Druga porcja zwykle dawana jest okolo 20. Pewnego wieczoru, kiedy to Silja jeszcze byla w domu i szykowala sie do wyjazdu, powiedziala mi o 19:30 zebym poszla zerwac trawke swince... Powiedzialam ze dobrze, za chwile...Minelo 10min Silja przyszla i mi mowi zebym teraz poszla zerwac trawke, bo Swinka piszczy i chce...

    hmm

    po1 Swinka spasnieta, mysle ze nie umarlaby gdyby trawke dostala o 20:15 a nie 19:45

    po2 Czemu sama Silja nie zerwala trawki, mimo ze jeszcze byla w domu 8O

    ale ok... teraz z Silja juz jakos nie widzialam sie z 3tyg

    i jak sobie tak pomysle, to mi ich bedzie brak

    Choc roku bym tu nie wytrzymala



    a wiecie co mi zostawili w lodowce...

    Saure Sahne, 3plasterki sera zoltego, zdechla polowke arbuza, 2joghurty naturalne (ohne Zucker), jakas musztarda no i pol masla

    super, wyzywienie na 2tyg 8)

    ale pojde do sklepu cos sobie kupie....
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Kierlajn > 08-08-2007, 19:24

    jeszcze chcialam dodac, ze nie wiem czy przez tego sasiada bede mogla pograc czasem na fortepianie bo ostatnio w trakcie obijania sie w mojej pracy sobie grywalam i wylam rowniez...



    i w ogole ich fortepian ma cudowny dzwiek(nie dziwne jak ma taka firme - Steinway & Sons)

    Silja ma 14 lat, na fortepianie uczy sie grac od lat 10...do tego skrzypce rowniez 10

    Gra ladnie, ale czegos mi w tej grze brakuje... jest taka szkolna, nie czuje jej

    Pamietam jak hostka (ktora jest zakochana w swej corce - kochac dziecko, a byc w nim zakochanym to wielka roznica)powiedziala, ze Silja jest bardzo utalentowana...

    Przytaknelam, bo coz mialam powiedziec..hmm nie dziwne ze gra ladnie uczac sie 10lat, ale mam znajomych, ktorzy muzyke naprawde czuja i graja lepiej mimo tego ze uczyli sie krocej...

    tak sobie mysle ze tutaj maja kase na to, by dzieci ksztalcic, a w Polsce jest naprawde TYLE utalentowanych ludzi, ktorych nie stac na to by sie uczyc... i to jest smutne

    Piszac to pomyslalam o mojej Gosi, ktora uczyla sie 6lat w szkole muzycznej w mej miescinie i starala sie zdawac na drugi stopien szkoly muzycznej, ale niestety u nas potrzebne sa jeszcze wieksze znajomosci niz ona miala...

    Goska gra 9lat i nie ma porownania z Silja...gra o wiele lepiej

    <wyslodzila>
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 09-08-2007, 0:30

    wes ja dokladnie wiem o czym mowisz z ta muzyka. niektorzy to czuja ja i sie z nia utozsamiaja a inni dukaja wyuczone schematy. ja w ogole z rodziny muzycznje sie wywodze (babcia spiew operowy, dziedek jest drugentem, mamy barat w Wenecji po operach spiewa i gra na fortepianie a moja mama ten na fortepianie gra - byla nauczycielka przez 20 lat malo swiatowy zawod ale teraz sie przekwalifikowala na ksiegowosc -co wcale nie jest bardziej swiato ale jak sama mowie ciekawsze) wiec kazdy byl zawiedziony jak Jula nie chciala grac dalej niz pierwszy st. nie mam za krosz zdolnosci manualnych i to mi bardzo przeszkadzalo. poza tym dobijal mnie fakt ze nie mam az tyle talentu zeby wlasnie grac z czuciem muzyke. gralam co bylo w nutach i nic poza to :oops:

    ale nie kazdy moze byc muzykiem
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Ninka Jones > 09-08-2007, 0:45

    a u mnie w rodzinie nie ma nikogo utalentowanego muzycznie i kazdy ma mnie w dupie i moje spiewanie... choc ostatnio wole sluchac niz spiewac... a na pianinie uczylam sie grac 4 lata i rzucilam... wole wokal zdecydowanie...
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    idril > 09-08-2007, 0:46

    a wiesz ja tez lubie spiewac. z tym ze raczej nie dla publicznosci... wstydliwa jestem :oops:

    ale taaak spewac to ja lubie!
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Ninka Jones > 09-08-2007, 2:09

    ja tu spiewam ZAWSZE jak MTV ogladam i jak prasuje hihi ^^ a w domu to non stop, najlepiej jak sama jestem i przed lustro wyskocze w szkole smiesznie czasem jak mi siedzi jakas piosenka w glowie, i taka zmulona w polowie lekcji zaczynam spiewac, a wszyscy glowe w moja strone
  • Re: marzenia - aupair rowniez moze spelniac

    Gość > 09-08-2007, 10:15

    Wiekszosc dziewczyn wybiera spiewanie i mysle, ze staje sie to juz troche nudne, bo naprawde niewiele ich jest, ktore spiewac naprawde potrafia. Moj facet uczyl sie w szkole muzycznej wiele lat (muzycznym liceum, potem na studiach) i przesluchiwalam ostatnio ich plyte, ktora nagrali na zajeciach... Meskie utwory sa zdecydowanie bardziej rozbudowane. A wszystkie laski oczywiscie nie wokal. Dlaczego?

    Coz, moga byc rozne tego powody. Kazdej sie marzy byc taka Britney na okladkach, wiec sobie spiewa, chociaz to bez sensu z wielu powodow.

    Umiec po prostu spiewac to niewielka sztuka. Chyba ze jest sie spiewakiem operowym. Jesli chce sie znalezc miejsce na rynku muzycznym, nawet lokalnym, trzeba jeszcze cos wiecej umiec. Chocby pisac piosenki (nie tylko teksty, ale i muzyke). Albo grac na jakims instrumencie.

    Gitarzystow tez zbyt nie poszukuja, bo jest ich od groma.

    Co innego bas, klawisze, skrzypce, saksofony i inne instrumenty istniejace na swiecie...

    I jest jeszcze inny powod: kobiety wydaja sie troche mniej wytrwale. Cos im sie tam ubzdura, robia, a potem rzucaja bez namyslu, bo sie znudzily.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia