• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

British dream ^ ^

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • British dream ^ ^
       
  • British dream ^ ^
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 30-06-2007, 13:15

    Ja na sytuacje finansowa tez nei narzekam, jakoze wczoraj dostalam pierwsza tygodniowke :wink: za dzisiejszy babysitting tez powinnam dostac cos extra, wiec jutro jesli Migotka ktora jeszcze o tym nie wie zgodzi sie, uderzemy na Reading

    A co u mnie pozatym? hm...

    Bylam wczoraj w 4 pubach, zostawilam swoje namiary i jak ebda potrzebowali pracy to zadzwonia. A w miedzyczasie porozgladam sie za praca np w sklepie, jakims sprzataniem i babysittingami



    Wczoraj hostka wziela mnie na powazna, niezbyt mila rozmowe. Raczej wszystko sobie wyjasnilysmy, zobaczymy co bedzie dalej.. dziwne to wszystko o_O



    Dzisiaj jest Ok.
  • Re: British dream ^ ^

    madzieeek > 30-06-2007, 15:15

    Hmmmm...a ja narzekam i rozmumiem tez tych co narzekaja.

    Bo to nie do konca jest tak, ze wiedzialam, na co sie decyduje...

    Np po pierwsze: szkola. Ja tu zlasciwie tylko po to (no najbardziej po to ) przyjechalam.

    Wiec zalezalo mi na kursie.

    Ale okazalo sie nagle,ze nie kosztuje on "okolo" 200 euro, jak mi powiedzieli hosci i (o dziwo...) poprzednia operka (ktora swoja droga tylko miesiac w tej szkole byla) - a 390 za semestr.

    Moje zarobki to 320 miesiecznie. No coments.



    Po drugie: slowa poprzedniej operki: "mam tyyyyle wolnego czasu ze nie wiem co ze soba zrobic i idzei sie zanudzic...." - no ja nie wiem, chyba nie w jakiejs innej rodzinie byla, bo sprzatanie trzech pokoi, pranie i prasowanie trojaczkom, wielkie zakupy dla calej rodziny raz w tygodniu, gotowanie prakycznie codziennie (a miliona razy mowilam ze ja NIE gotuje!) i generalnie robienie wszystkiego, co dzieci powinny robic same, to dla mnie raczej do rozrywek nie nalezy :/



    Po trzecie: "to tylko chwila do Paryza, wsiadasz w pociag i jestes..."

    Taaaa...ta chwila to dobre 40 minut i kosztuje mnie srednio 20 euro weekendowo, a przeciez zwiedzanie, nie mowiac o zabawie, tez kosztuje...

    Szkoda, ze nie powiedzial mi nikt, ze ze poprzednia operka w paryzu byla raz na miesiac bo wolala "rodzinnie" spedzac weekendy ... :/



    Moj pokoj? Zwyczajny. nie za duzy, nie za maly, owszem, z lazienka, ale bez TV, neta, magnetofonu...czegokolwiek! Gdyby nie ipod i ksiazki dostalabym pierdolca, bo ogladanie informacji i meczow rugby z hostem jakos mnei nei kreci.



    Po kolejne: "elastyczne" godziny pracy, czyli wlasciwie mimo ze dzieci sa w szkole caly dzien, to ty najlepiej siedz w domu i sie nei ruszaj, a najlepiej wysprzataj i ugotuj.



    do tego haslo: wszystkei wakacje masz wolne (a tu co chwile sa wakacje, po dwa tygodnie) bo hostka jest nauczycielka i nei pracuje wiec ty tez nie i mozesz jechac do domu, fajnie, nie?

    No fajnie. Tylko ze nie pracuje=nie placa. Nie placa=za co mam do domu jechac? (znowu dziekuje babci! )



    Po nastepne: masz samochod do dyspozycji, zatankowany.

    No i cudnie. Ale na cholere mi on?? Moge ewentualnie do pobliskiego Fontainebleau jechac, ktore na prawde nie robi na mnie zadnego wrazenia i nie wiem czym sie tak wszyscy podniecaja (zamek jak zamek ;p) no ale do Paryza to juz nie.. "No coo tyy, chcialabys autem do Paryza, wiesz ile to kosztuje...?"



    No i na koniec gowniarz krzyczacy ci codziennie ze to nie twoj dom, nie jestes u siebie i nie ty tu decydujesz.

    Dzielkuje, postoje.

    Choc generalnie z tych wszystkich powodow najbardziej dal mi sie we znaki ten pierwszy.

    Bo przeciez do cholery jednym z priorytetow jest nauka jezyka.

    A kurs dla au pair kosztujacy wiecej niz jej miesieczna pensja wydaje mi sie nei fair.

    Ja go skonczylam tylko dzieki mojej babci ;p, wiekszosc dziewczyn olala po peirwszym semestrze.



    W tkaeij sytuacji uwazam 80 euro tyg dla au pair za zdecydowanie za malo.

    Dziewczyny "ze wschodu", ktore potrzebuja wize zeby byc we Francji, ida na te warunki, bo zrobia wszystko zeby tu byc. Nawet za 70 e/tyg

    Polki juz niestety takei naiwne nei sa i coraz ich tu mniej.

    Jak rpzyjezdzaja, to do centrum Paryza, gdzie pracuja od 16 do 20, maja wlasne studia (chambres de bonne, czyli malenkie mieszkanka na poddaszu, ale zupelnie niezalezne), rodziny placa za bilety miesieczne i wtedy 80 e w zupelnosci wystarcz i nikt nei narzeka.



    Dziekuje za uwage i przepraszam za zasmiecanie i przydlugiego posta, ale troche sie unioslam :p

    Po prostu chcialm pokazac,ze sytuacja nigdy nie jest czarna albo biala.

    Ze wszystko jest wzgledne.

    I ze operskie narzekanie na kase czasem nei jest bezpodstawne.
  • Re: British dream ^ ^

    edytag > 30-06-2007, 15:23

    a ja mieszkam w wynajmowanym jak i cale studia w akademiku i mialam to szczescie trafic na supre ludzi co sa moimi przyjaciolmi, ale w wynajetnym moze byc roznie jak u hostow ze nikt nie sprzata itp. tylko ze mozna zmienic je a u hostow nie wroci sie z imprezy juz o 3 rano jak na 8 ma sie do pracy a na swoim tak no chyba ze ktos ma tak tolerancyjnych hostow, ja mysle ze to i tak zle porownanie bo zalezy kto do czego dojrzal, po kilkumiesiecznym podycie z rodzina chcemy byc na swoim raczejja nie moge sie doczekac powrotu do mojego pokoju wlasnego;ktorego dziele z kumplem ale mojego bo ja za niego place tezi moge sobie zaprosic kogo chce i kiedy chce na noc a nie pytac o pozwolenie czy jest taka opcja, ale ja to stara juz jestem
  • Re: British dream ^ ^

    WAMPIREK > 30-06-2007, 16:01

    Agu? na jaka rozmowe ? W kwestii?
  • Re: British dream ^ ^

    edyta_s > 30-06-2007, 18:49

    No nie zawsze jest kolorowo, Ty akurat trafilas na malo ciekawa rodzine. Ale czlowiek uczy sie na bledach i jesli sie zdecydujesz na kolejny rok operkowania to na pewno uda Ci sie lepiej trafic.
  • Re: British dream ^ ^

    Louhans > 30-06-2007, 21:16

    z tego co ja sie orientuje to Polacy pracujacy w mojej okolicy maja wiecej pieniedzy placac wszystkie oplaty ktorych ja nie ponosze. Moze jednak dlatego, ze moje kieszonkowe nalezy do jednych z nizszych i rodzina zamiast aksy esktra daje mi okulary, regularnie soczewki kontaktowe i samochod, choc z pelnym bakiem to juz roznie jest.

    Ja moge sobie pozwolic na mniej niz wieszkosc przyjezdnych osob pracujacych normalnie tutaj, ale nie narzekam. Tylko czasami jak mam zly dzien

    Mam duzy pokoj z dwoma oknami, ale lazienke dziele z cala rodzina i wcale mi to nie przeszkadza (no moze tylko jak host dluga nasiadowe tam odwalil a ja pozniej chce wziac prysznic) ale to odosobnione przypadki Internet w pokoju, tv, radio, cd odtwarzacz i dodatkowe grzejniki bo mi ciagle zimno (co mi host czasem wypomina, ale ja syberii w pokoju swoim robic nie zamierzam i jego uwagi po mnie splywaja a on to wie )

    Hostowie rowniez pomagaja mi dostac bezplatne miejsce na kurs angielskiego w przyszlym roku, bo od przyszlego roku kursy juz sa platne.

    Pewnie ze chcialabym miec wiecej kasy, ale wiedzialam na co sie pisalam jadac tutaj i to co moge robic aby swoja sytuacje poprawic to pracowac extra co i tez robie. Moze za rok na bilet do Australii uzbieram ha!



    Dziewczyny, glowy do gory, operskie zycie zawsze jest tymczasowe i wszystkie dobrze to wiemy

    Do
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 02-07-2007, 17:30

    Dziewczyny, zadzwonila do mnie wczoraj babka z pubu w Twyford i powiedziala ze moge przyjsc dzisiaj o 19;00 8O Bede pracowac 'shifts' cokolwiek miala ona na mysli, ale denerwuje sie strasznie..

    Mam nadzieje ze na razie tylko jakies sprzatanie, czy cos w tym stylu, nie od razu praca za barem ..

    A pozniej bede musiala wracac pol godziny piechotka, mam nadzieje ze te drogi sa dobrze oswietlone 8O
  • Re: British dream ^ ^

    asiafrugo > 02-07-2007, 17:54

    tak jakby co to zyje....dojechalam nie zgubilam sie i host po mnie wyjechal....

    ogolnie jak sie polozylam w lozku wczoraj to mowie sobie...no za cholere nie wytrzymam tu 3 mcy :lol: nie wiem czemu ale jakos tak bo oni sa w porzadku(jak narazie)

    dzieciaki sa poprostu boskie!!!! a mlody(2lata) jest cudowny - chodzi za mna wyciaga raczki tuli sie mowi Asia i ze come from Poland i bardzo gtzeczny - bylam dzis z nim i hostka w playgroup i inne dzieciaki takie diaboly 8O a Leo grzecznie spokojnie - oby byl taki caly czas.....

    dali mi w koncu kompa do pokoju to luzik nic mi narazie wiecej nie trzeba....

    a ta angielska pogoda mnie wkurza powoli.....a gdzie tu do konca ;/

    pozdrowki
  • Re: British dream ^ ^

    black_rose1706 > 02-07-2007, 19:46

    Jak tak sobie czytam to co napisalyscie dziewczyny to sobie mysle, ze lepiej zeby mi sie ukladalo w tych Stanach jak wyjade bo to nie mieisiac, nie dwa ani trzy tylko rok :/
  • Re: British dream ^ ^

    Migotka > 02-07-2007, 20:51

    Agata, trzymam za Ciebie mocno kciuki!!!

























































    ps: zebys dostala prace tylko od pon. do pt. bo z kima ja bede jezdzic na szalenscze wyprawy do Reading, hahaha.





















    To Ty jednak trafilas do domu, no i gucio. lol.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia