-
-
Re: Czekam i czekam i... nic :(
MONIKA > 08-07-2005, 19:09
Wolisz trefna rodzinke z wybranego miejsca, czy fajna z innego..? decyzja nalezy d Ciebie.
Powodzenia. -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
jolitha > 08-07-2005, 19:15
Ja tez bylam w Weronie i mi sie podobalo tylko szczerze to wolalabym byc w jakims nowym miejscu...wogole inaczej sobie wszytsko wyobrazalam i to byl chyba blad lepiej sie nie nastawiac, zeby sie nie rozczarowac. Oczywiscie ze wole fajna rodzinke niz trefna, ale tak czy siak nie mam wyboru miedzy trefna, a fajna...jesli ta odrzuce to nie wiem ani skad ani jaka bedzie nastepna...Jak zadzwonia, albo napisza to mysle ze sie choc troche rozstrzygnie.. -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
ewa^^^ > 08-07-2005, 19:25
ja tez chcialam jechac kiedys tylko do Londynu, ale dostalam oferte od fajnej rodzinki z z innego miasta i sie na nia zdecydowalam. I stwierdzilam, co tam Londyn, moge pojechac tam ktoregos dnia i zwiedzic sobie troszke
Jezeli rodzinka z Werony okaze sie fajna, to ja bierz. Nie czekaj na Toskanie. -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
jolitha > 08-07-2005, 19:36
No tak tylko Toskania to bylo moje marzenie, ale widac przeznaczenie jest inne... A ty Ewa juz masz rodzinke? Czy jestes w Polsce jeszcze? -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
MONIKA > 08-07-2005, 20:56
Ale wolisz Toskanie z durna rodzinka, tylko dlatego, ze Toskania?
Bierz rodzinke, ktora ci pasuje, nie miejsce! -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
ewa^^^ > 08-07-2005, 22:18
ja jestem jeszcze w PL, ale lece do UK 25 sierpnia. Bilet juz mam -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
AGNIK > 11-07-2005, 22:19
Monika i ja Ciebie popieram! Zdecydowanie wybiera sie rodzine ze względu na to że Tobie pasuje! I ja wła?nie tak wybrałam i jak na razie na żałuje mojej decyzji!!!!
A tak poza tym to jak widać żyje! łazpie ostatnie chwile z przyjaciółmi i chłopakiem! Bo on chyba w ?rode wyjeżdża i spotkamy sie najprawdopodobniej dopiero 1 sierpnia na lotnisku(je?łi uda mu sie dotrzeć)
Na forum wpdam tylko na 5 min aby sprawdzic jakie? najciekawsze posty bo tak generalnie prawie wcale mnie nie ma w domu. Na przykład w ten wekend co był byłam na ognisku z przyjaciółmi a sobotni? noc spedziłam nad rzek? Draw? z przyjaciółmi mojego Marcina (to jest z grup? ratowników na spływach kajakowych). Niedziela bardzo aktywnie mi minęła w kajaku....tak wiec jak widzicie czas szybko i miło mija!
PS Wiem ze troche nie w temacie ale nie wiedziałam gdzie to umie?cić. A widziałam ze Monika domagała sie informacji co tam u mnie słychać!!!! -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
jolitha > 12-07-2005, 19:21
Juz myslalam, ze wreszcie skoncze Wam tu marudzic, ale sie przeliczylam chyba...W piatek dostalam aplikacje rodzinki i ja przyjelam, ale do tej pory nie mam zadnych wiesci!! A moj czas ucieka, juz polowa miesiaca, jeszcze z tydzien i bedzie za pozno na wyjazd :/ Wiecie moze jak to wyglada przez biuro? Czy teraz mam sie spodziewac maila od nich czy telefonu od razu? Na co wlasciwie czekam? Bede szczesliwa jak wreszcie to wszystko sie skonczy i znajde sie w autobusie. Potem niech sie dzieje co chce... -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
MONIKA > 12-07-2005, 19:45
dla Kingi.
PS, Ale Ci zazdroszcze tej Kanady co tydzien. :lol: -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
jolitha > 13-07-2005, 12:40
Wyobrazcie sobie rodzinka jest na wakacjach i nie maja jak sie z nia skontaktowac!!!! Widze ze bede mogla zapomniec o calym wyjezdzie