-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 24-09-2005, 0:48
Jest w 13 miechu, poleciala na 10 dni, wraca i w poniedzialek spada na amen. THX GOD. :wink:
Ja mam wieczoem zajecia na Harvardzie, wiec nie mam problemu zeby na lotnisko jechac, czy nie. :lol:
Wredzizna, wiem, ale zalsuzyla na to. :twisted: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 24-09-2005, 0:50
Za godzine mam byc na spotkaniu operek w kregielnii, a ja siedze nie umyta, nie uszykowana, ciuchy w suszarce. 8O
Kuzwa, why ja ciagle na ostatnia chwile?!?!?! :roll: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
monica07 > 24-09-2005, 1:26
Monka ja tez do tego klubu naleze: 'Wszystko na ostatnia chwile'. :roll:
teraz naprzyklad. i codziennie. i do konca zycia juz chyba tak zostanie. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
kasik > 24-09-2005, 1:37
Hahhahah z czystym sumieniem moge do tego klubu przystapic :lol:
Chcialabym choc raz byc gotowa na czas, a nie wszystko na ostatni moment a potem panika, bo jak sie czlowiek spieszy to wiadomo, ze diabel sie cieszy :twisted: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 24-09-2005, 2:42
nooooo, jutro zakupy!!!!!!aaaaaaaa!!!!
Dostalam przykazanie od pieknego mojego, ktory wlasnie poszedl spac, bo zabalowal z klientem i spal 2 godziny dzis, ze mam dzis z sunny duzo nie pic, bo sie bede czuc jak on dzis rano.
Tak, tak slonce, nie bede duzo pic.
hahahaha
a pojutrze jade ogladac chate, o jezu, juz sie doczekac nie moge. Al;e bedzie chlanie jutro i pojutrze. A ja jestem polka z krwi i kosci wiec mi sie morda cieszy na sama mysl o baletach.
Acha!Jutro nie wydaje wiecej niz 100 dolcow, bo musze na ten pierdolony bilet uciulac, a cos mi sie zdaje, ze musze sie rozejrzec za pozyczka jakas. Mowilas Monika, ze jak???550 masz na koncie??hehe -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
martamaua > 24-09-2005, 9:31
Monica da sieJa z tym walcze i mi sie udaje.Teraz juz robie wiekszosc rzeczy na czas i nie mam chorych stresow. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Gość > 24-09-2005, 13:16
ja mam stresa teraz bo zaraz wychodze i wracam dopiero jutro wieczorem a wlasciwie nic jeszcze nie przyszykowane do wyjscia tylko sobie forum czytam :roll: :lol: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 24-09-2005, 16:15
No ja to samo, jeszcze wlosy chcialam pofarbowac, ale chyba dam se spokoj. Bosh, a jeszcze mloda dzis wraca i nie daj Bog zajmie mi lazienke!!! :?
Emm, mialam 500, a nawet 580, ale po wczorajszym dniu wybylo mi 200, bo ksiazki i wieczor. Oj biedne zycie operki. :roll: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 24-09-2005, 19:38
Laski, moja krew, spoznione poltorej godziny. :lol:
To moze sie teraz zdarze wyszykowac. 8) -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Gość > 24-09-2005, 23:33
czy tylko ja tutaj jestem tak swietnie zorganizowana ??