-
-
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Sunny > 16-08-2005, 16:18
oj bidulko, wreszcie jestes! Napisalam Ci maila, zerknij. Buziaki!Zaczynam dzisiaj robote od 11:30, wiec moge zadzwonic -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
NELTILIA > 16-08-2005, 22:41
hej monica07 haha to samo przezywalam tydzien temu! Padnieta, zmeczona po podrozy a tu komp ledwo chodzi - i to ma byc Ameryka??haha Ciekawa jestem gdzie spisz (ja spalam w Molloy), zajecia w klasach sa nudne ale u nas bylo fajnie bo mielismy z babeczka o imieniu LINA - fantastyczna babkaNa net chodzilysmy w czasie lunchu i juz po zajeciach do (nie pamietam nazwy) sali gdzie jest okolo 50 komputerow - tam szybko i bez problemu wszystko dziala!
...dzis jest wtorek to pewnie bedziecie spiewac SInG a LOng!!!
hheee tak nawiasem mowiac to przydaloby sie utworzyc nowy temat wlasnie o szkole w NY!!! -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
leneczka > 17-08-2005, 9:17
nelti smialo zakladaj
nie zjade cie :lol:
heheh.. a tak serio to fajnie jest sie czegos dowiedziec przed wyjazdem o szkole, wiec jestem wam wdzieczna babki -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
monica07 > 18-08-2005, 3:47
nelti wlasnie odkrylam to zajebiste miejsce z komputerami ktore dzialaja normalnie i stad pisze
cholera na nic nie mam tu czasu, zajecia non stop, spiewanie, dyskusje, jedzenie...
maj gad- dostajemy hot dogi, hambuksy i frytki. i coli do oporu. czuje jak puchne. sa marchewki ale jakies takie..papierowe. i ogorkowe plastry giganty.
dostalam od hostow kosz kwiatami!zajebisty prezent. biale roze i taka fajna kompozyja. z bilecikiem - welcome to america taka niespodzianke mi zrobili.
najgorsze jest to ze tu jest w hu* ludu - i trzbea biegac do kompow, telefonow albo stac w tysiackilometrowych kolejkach. jakos zdazylam dzis - mam szczescie.
jutro wycieczka po NYC i chociaz slyszalam od wielu osobzby nie jechac bo jest objazdowa i wiele nie zobacze, to wybulilam te 20 baksow i pojade bo tu na kampusie nie ma co robic. odilozowana jestem od reszty swiata. zielone przestrzenie, duze budynki - typowo amerykanski styl spokojengo collegu czy uniwersytetu- jak z filmow, ale zero zycia, zero ruchu. spokoj. komary nawet i swierszcze chyba! (nie wiem co to ale tak zapie*dalajaca przygrywa za oknem ze spac nie moge)
ale i tak jestem happy. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
MONIKA > 18-08-2005, 16:12
To najlepszy czas Monika na pobyt w szkole, bo cieplo i mozesz na przerwie nad oceanik wyskoczyc.
Zarcie, no tak kazdy ma te same wspomnienia.
I wycieczka, a co bys robila w kampusie, a tak wracasz z calymi torbami ciuchow.
Ja pamietam, ze juz hostow w stanowych laszkach przywitalam. :lol: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 18-08-2005, 21:08
mam pamiatke po Grecji-angine. Nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac czy siedziec w necie. Pamietam o rozeslaniu zdjec, ale zrobie to, jak juz bedzie ze mna lepiej.Pozdrawiam serdecznie!!! -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
NELTILIA > 19-08-2005, 0:26
hehe - monica zarcie!!! o fuj!! Najgorsze co moglo tam byc!!!!
Wycieczka po NY byla jaknajbardziej ok! mIelismy fajnego przewodnika czarnoskorego i bylo naprawde cool!!! Mimo wszystko uwazam ze warto wydac te 20$ i moc sobie zobaczyc NY nawet zza szyby autokaru! Ale potem jest przerwa ponad 2 godzinna i ma sie wtedy czas wolny!!!! Ciuchow mozna nakupic do woli to fakt!!! -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
MONIKA > 19-08-2005, 4:10
Tez tego przewodnika mialam, super koles. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 19-08-2005, 18:11
wyladowalam w nocy na ostrym dyzurze w szpitalu. Boze, ja to mam takie zycie, ze chyba ksiazke napisze. Szok po prostu. Spadam na dzialke na razie, mam nadzieje, ze dojade w jednym kawalku! -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
aniczka > 20-08-2005, 19:00
czesc laseczki dawno mnie tu nie bylo oj dawno dawno, nie zdazylam jeszcze nadrobic zaleglosci ,tzn w czytaniu postow i nie wiem co sie tu dzieje. Ni ewazne w koncu bede miala czas by to zrobic.
a ja siedze w tej kochanej philadelphi, swiatopoglad mi sie zmienil i to bardzoogolnie nie narzekam na prawde dobrze sie tu bawie.
Mam nadzieje ze mnie ktos jeszcze pamieta z tego forumAle to moja wina to ja sie nie odzywalam. przyznaje sie
POzdrawiam wszystkich