• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

absolwentki rocznik 2005 ;)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • absolwentki rocznik 2005 ;)
       
  • absolwentki rocznik 2005 ;)
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    MONIKA > 30-07-2005, 20:50

    Tos mnie pocieszyla!

    Ja stracilam moze 1/8 zeba a nie zaraz pol.

    Zobaczymy. :lol:
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    monica07 > 01-08-2005, 13:39

    mam wize mam wize mam wize WYLATUJE ZA DWA TYGODNIE

    a dzis w nocy albo jutro rano spadam nad morze zyc nie umierac
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    MONIKA > 01-08-2005, 17:12

    Czyli jednak jakis entuzjazm jest. :lol:
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Gość > 01-08-2005, 17:16

    dziewczyny!! ale mam stresa. dzwonila do mnie przed chwila rodzinka a wlasciwie ingle father! dwoch synow,(4 i 6) pod waszyngtonem D.C. ale to mniej wazne, bylam poza domem chwilowo, wiec dzwonil na komorke, troche nie za bardzo wyraznie go slyszalam wiec wydukalam w tych nerwach zeby zadzwonil for one hour na moj numer domowy. powiedzial ze ok. przylecialam wiec do domu przygotowalam pytania, slownik w pogotowiu a on nie dzwoni! minely juz 2 godziny. czyzby mnie nie zrozumial??? a moze cos mu wypadlo, raczej nie zdecyduje sie na samotnego ojca ale pogadac zawsze by bylo warto. a moze juz na wstepie ze mnie zrezygnowal?? bylam tak zaskoczona ze mnie wcielo i ledwo cos mowilam! 8O

    i jeszcze jedno pytanie: jesli dzwonia do mnie na komorke(czy to z komorki czy z domowego) to ja place cos czy nie???????
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    MONIKA > 01-08-2005, 17:23

    Na domowy masz free, ale koma na pewno placisz.

    Nie denerwuj sie, Amerykanie maja luz i czasem mu sie "zapomnialo", albo mu cos wypadlo.

    Rodzina "wyglada" spoko, Waszyngton Ci pasuje?
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Gość > 01-08-2005, 17:35

    na pewno jeszcze zadzwoni! i cos czuje ze w najmniej oczekiwanej przez mnie chwili :? tak to juz nimi jest

    Monika , w sumie wybralam waszyngton tez razem z Bostonem Nowym Jorkiem i Philadelfia wiec powinno byc ok, ale ten single father to mnie cos przeraza. sa tu na forum jakies dziewczyny co sa u single father??pewnie duzo pracuje a ja wiecej sie zajmuje dzicmi, tak to pewnie wyglada :? czytalam kiedys taka historie ze zrobila sie z singla father i operki parka heh, tego ja raczej nie szukam, ciekawe jak on :roll:
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Gość > 01-08-2005, 18:37

    [quote name="indiawoman"]wiec wydukalam w tych nerwach zeby zadzwonil for one hour na moj numer domowy. [/quote]

    jak powiedzialas "for one hour" to moze nie zrozumial. nastepnym razem umawiaj sie "in one hour"

    no ale miejmy nadzieje, ze zadzwoni. A jak nie, to po prostu nie ten.

    PS. a przystojny ten single father? :lol:
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Gość > 01-08-2005, 19:28

    Emi! jeszcze nie wiem czy przystojny bo dopiero ma mi wysłac zdjecia, swoje i chlopakow. zadzwonil w koncu po dwoch godzinach. to ze zle powiedzialam "for one hour" to wiedzialam od razu jak odlozylam sluchawke wiec dlatego mialam watpliwosci czy mnie zrozumial, ale spoko.

    facet informatyk, 39 lat, dwojka synow 4 i 6 lat, od dwoch lat samotny, z matka sie widuja rzadko, mieszka 30 min od waszyngtonu, pokoj z lazienka dla mnie, jeden samochod dla mnie, on ma drugi, nie mial jeszcze opreki, tylko takie baby siter dochodzace. wydaje sie bardzo zyczliwy i fajny ale to wiadomo..przez telefon sie wsyztsko moze wydawac. jest tylko problem taki ze potrzebuje operke juz od wrzesnia a ja moge dopiero pod koniec pazdiernika, powiedzial ze juz czuje ze jestem "right person" dla jego chlopcow i ze jak nie znajdzie lepszej to poczeka na mnie.

    aha! zapytal czy umiem gotowac! 8O to jedno pytanie co mnie njajbarddziej przerazilo bo on chyba szuka kobiety ktora mu bedzie gotowac i ..sprzatac. zobacze jeszcze jak sie rozwinie sytuacja
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Emm > 01-08-2005, 20:19

    O boze, apadlam doslownie na dwie sekundy!!!Spie po 4 godziny na dobe, nie mam na nic czasu i chodze na cyku non stop. Jest zajebiscie, po prostu zajebiscie!!!Grecy-ale z nich d.upy, sa piekni, wysocy, ciemna karnacja, czarne wlosy i oczy.Caly czas imprezuje z bracmi i ch kolegami, no po prostu zyc nie umierac. Jestem juz szczaskana na braz.Booooooze, ja nie che wracac!!!!!!!!

    Acha, jesli ze stanow ktos dzwoni do ciebie na kom to nie placisz nic. Ja nic nie placilam, a moj host dzwonil na moja kom i z pol godziny ze mna gadal.

    Sorki za bledy, ale jestem lekko pijana, spadam stad.Buziaczki dla wszystkich!!!
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Gość > 01-08-2005, 21:24

    czesc Emm kochanie!!!! Ty imprezowiczko Ty jedna!!! :lol: baw sie dobrze i szalej poki mozesz! stesknilam sie, jak widzisz u mnie sie zaczelo dzwonienie, ciekawe kto nastepny bedzie, a co myslisz o tym single father?? szkoda ze nie z bostonu jest no ale tak mimo to..

    jade za tydzien do swinoujscia wiec dzieki za pewne info ze nie place jak dzwonia na komorke! to wazne spadam bo tez padam na ryjek
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia