-
-
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 13-07-2005, 12:16
ta aska to pierdoli jak potluczona. czeka na papiery osob, ktore byly zaakceptowane 2 tygodnie temu????Ja zostalam zaakceptowana prawie miesiac temu ( bez 3 dni) i czekam i czekam.
zaraz tam zadzwonie, bo sie wkurzylam. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 13-07-2005, 14:36
dzwonilam do biura i gadalam z asia, super slodka. Pamietala mnie i powiedziala, ze od soboty codziennie wysyla maile do Bostonu, ze nie maja jeszcze papierow, a tymczasem Boston jej codziennie odpisuje, ze wyslali papiery w piatek i czy juz je dostala ( DHL-em).Papierow nie ma, codziennie przychodza papiery pietnastu innych osob, a moje i jeszcze 3 innych zaginely w akcji. Moglo sie zdarzyc ( bo podobno takie akcje im sie zdarzaja), ze wyslali je do innego kraju. Powiedzialam, ze jesli nie dostane ich do piatku to nie wylatuje 12 wrzesnia.
zapowiedzialam, ze bede chciala pogadac o ubezpieczeniu i bla bla, jak juz przyjde do biura dzisiaj.
A zaraz w ogole musze zadzwonic do DHL-a. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
monica07 > 13-07-2005, 15:25
OSTRO 8O
Emm to mnei pocieszylas...prawie miesiac temu.. jejku...ale dół. Mam nadzieje ze twoje papiery sie znajda jak najszybciej
Daj znac jak zadzwonisz do tego DHL.
DO innego kraju? :o No comments -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 13-07-2005, 15:32
do DHL-a bede dzwonic , zeby zapytac czy da rade, zebym poszla i osobiscie odebrala w ich siedzibie moj paszport, zamiast czekania na niego 5 dni.Ale to dopiero, jak bede miec papiery w reku, bo i tak dzwoniac do ambasady musze podac jakis tam numer, ktory jest na formularzach wizowych.D.upa blada. Monika, nie martw sie, Ty pewnie dostaniesz raz dwa papiery, bo ja mam tylko zawsze takiego mega pecha, juz jestem przyzwyczajona
29 lipca musze miec paszport w reku, Boze no, same problemy!! -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
MONIKA > 13-07-2005, 16:58
To ja nie wiem, co sie pozmienialo. Mi date bardzo szybka, krocej niz tydzien zaproponowali telefonicznie, ale ostatecznie pojechalam po tygodniu. A papiery z biura w trzy dni dostalam. 8O
Nawet mi powiedzialy, zebym sie umawiala na wizyte, a one wysla juz papiery zebym na pewno zdarzyla. :wink: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
NELTILIA > 13-07-2005, 17:11
Dyiewczynki obronilam sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jeny jak ja sie ciesze!!!!!!! teraz spokojnie moge sie pakowac i leciec za wielka wodeeeeeeee!!!! A tymczasem ide oblewac!!!!!!! buziole!!!! -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
NELTILIA > 13-07-2005, 17:12
Aha i mam jeszcze pytanie odnosnie szczepien bo ja mam wypelnione zaswiadczenie od lekarza i tam mam napisane daty szczepien z dziecinstwa i co?? to jest zle?? konieczne jest zaszczepic sie teraz na nowo?? -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
MONIKA > 13-07-2005, 17:14
Gratulacje. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
NELTILIA > 13-07-2005, 17:19
Dzieki!!! Normalnie jeszcze sama w to uwierzyc nie moge!!!! Tyle niepotrzebnego stresu i nerwow bylo, a teraz luzik! haha powodzenia zycze wszystkim ktorych to czeka! Bedzie dobrze!!!!!!!! -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 13-07-2005, 18:52
GRATULACJE!!!!!!!!!!!!JESTES WIELKA!!!!!
co do szczepien-z dziecinstwa sa jak najbardziej ok, ja tez takie mam. Musialam sie tylko zaszczepic na DT, ktorego nie wiedziec czemu nie mialam w wieku 19 lat. No i swinka mnie czeka, bo nie bylam szczepiona, a chorowalam podczas wakacji na Mazurach i nigdzie to nie zostalo udokumentowane, a niestety w Stanach to nie przejdzie przy studiach ( bo teraz przeszlo, hehe)
Bylam w CC!!!!Na nieszczescie ( albo i szczescie) nawet nie mialam okazji sie wkurzyc, bo podeslali mi naprawde kumata babke(a ja najbardziej na swiecie cenie kumatych ludzi). Wiedzieli jak mnie zmiekczyc. No wiec tak-Boston mial obsuwe, papiery powinny byly przyjsc max do dzis i najprawdopodobniej zaginely. Teraz musza sie skontaktowac z DHL-em i je odnalezc gdzies w innym kraju.Po drugie, osoby, ktore dzis umawialy sie do ambasady, maja wizyte za 5 dni, wiec jest jeszcze szansa. No i tak sobie gawedzilysmy.
Zapytalam o ubezpieczenie. Podstawowe pokrywa do 50 tysiecy, rozszerzone zaczyna dzialac juz na pokladzie samolotu ( podst. na miejscu) i jest do nieograniczonej sumy pieniedzy. Poniewaz suma 50 tysiecy dolcow za bardzo do mnie nie przemawiala , wiec zapytalam wprost-jesli przydarzy mi sie otwarte zlamanie nogi w Stanach to czy podstawowe to pokryje?Odpowiedz byla"nie". Podstawowe pokryje podstawowe choroby typu angina, grypa ( cos jak Monika miala), wszystkie inne, powazne przypadki wchodza w rozszerzone.
Agatam zapytalam o Ciebie,wysylam na priva.
Odebralam miedzynarodowe prawko, kosztowalo 25 zeta,trzeba miec zdjecie.
Ale sie nazarlam wlasnie, zdycham!