-
-
Re: Au Pair 2010-2011
dorotkaaa > 21-09-2010, 15:45
no to na początek zapraszam do Barcelony (i Costa Brava bliziutko) ;-)))
z tym że z noclegiem może być problem, bo mieszkam w mieszkaniu i więcej niż jedna osobę przenocować bedzie cięzko.. ;P -
Re: Au Pair 2010-2011
pillar > 21-09-2010, 20:00
hiszpankaa to czekam na wieści ja będę w poniedziałek 4 października to też od razu dam znać i można się na jakiś dzień na plażowanie umówić póki jeszcze bardzo ciepło
Pytanie do dziewczyn które już mieszkają....jak z cenami ciuchów i kosmetyków??? Nie wiem totalnie co mam ze sobą zabrać najchętniej jak najmniej..... -
Re: Au Pair 2010-2011
dorotkaaa > 21-09-2010, 22:48
kosmetki nie są drogie, ciuchy też nie.. np. buty teraz przecenione są po 10-15 euro letnie.. wiadomo nowe kolekcje drogie.. jakies spodnie u mnie 30 euro (jakas bershka czy cos) wiadomo znajdziesz i po 10 u jakigos chinczyka czy cos ;P ogólnie jak masz 70 euro i chcesz zapłacić szkołe, wyjść w weekend to ja o zakupach nie myśle ;P -
Re: Au Pair 2010-2011
Klarasek > 22-09-2010, 9:53
dorotkaa Barcelona to mi się marzy - te mozaiki Gaudiego...także ja wpadnę napewno. Pierwszy miesiąc to pewnie będzie u mnie zapoznanie z terenem i (niestety) nieszczęsna podróż do PL na obronę :? ale od listopada czekam na propozycje
A co do kasy - rzeczywiście z tym kursem to przewalone. Ja się strasznie cieszę, że nie muszę za niego płacić bo sporo kieszonkowego by na to schodziło -
Re: Au Pair 2010-2011
dorotkaaa > 22-09-2010, 10:59
moj kurs kosztuje 190 euro za 3 miesiące + już zapłaciłam 70 euro (wpisowe + 2 tygodnie września).. i póki co nauczyłam się alfabetu i liczyć!!!!!! super nie? ;| -
Re: Au Pair 2010-2011
Klarasek > 22-09-2010, 22:08
cudnie...a ile razy w tygodniu i po ile godzin masz ten kurs? Kurcze, sporo kosztuje.
Ciekawa jestem ile moi hości dają za mój. -
Re: Au Pair 2010-2011
dorotkaaa > 23-09-2010, 0:15
wszystko drogie.. a hości jakby mogli to by dali 10 euro... niby zachód i tak dalej, a w Polsce mi sie żyło dużo lepiej.. no ale w PL jezyka sie nie naucze, więc trzeba tu harować za te grosze.. np. moja kolezanka z Niemiec kupiła właśnie bilet 3-miesięczny zeby dojezdzac do BCN, kosztowało ją to jedyne 225 euro ; ] a dojeżdżać musi bo tam ma szkołe.... albo dzisiaj myslalam ze umre ze smiechu - w kawiarni dostałam kawe w filizance jak dla lalki.. no dosłownie na 1 łyk (z ręką na sercu taka mała)... -
Re: Au Pair 2010-2011
dorotkaaa > 23-09-2010, 0:15
aha a kurs jest 2 razy w tygodniu po 1,5 h -
Re: Au Pair 2010-2011
Klarasek > 23-09-2010, 7:51
To ten kurs to tak jak mój.
A z tą kawą to mnie najbardziej zszokowało, że w każdym, słownie każdym barze podawali ją w szklance. Jak w Polsce za PRL. -
Re: Au Pair 2010-2011
juanita_90 > 23-09-2010, 11:14
[quote name="dorotkaaa"]heheh no najgorzej jest z ludzmi tak po 30-stce, bo oni faktycznie ani me ani be.. ale z drugiej strony jakby mowili po ang to bysmy byly zbyt leniwe zeby sie wysilic i cos po hiszpansku powiedziec, bo latwiej po angielsku, a tak trzeba uzyc espanola poza tym to w koncu jestesmy w hiszpanii i nie mozemy wymagac od nich zeby wszyscy mowili po angielsku (jest i tak lepiej niz w Polsce) ;-)
ps. rada na przyszłość: uważajcie na szklane drzwi.. jak dzisiaj przyp********** w jedne to myślałam że się przewróce z wrażeniaPP[/quote]
Mowisz,ze i tak jest lepiej niz w Polsce??? Rozumiem,ze masz na mysli,ze tutaj wiecej ludzi mowi po angielsku?? To chyba sie mylisz. Tutaj jezeli ktos mowi cos po angielsku to z takim akcentem,ze jest to dramat. Uwazaja,ze jezeli potrafia powiedziec Hi and How are you to juz ich znajomosc angielskiego to poziom sredniozaawansowany. Nie wiem gdzie jestes w Hiszpanii ale w Madrycie poziom angielskiego to minus 20. A w Polsce z prawie kazda osoba dogadasz sie po angielsku. Wszyscy moi znajomi znaja angielski. I nie jest to news wyssany z palca. Poziom angielskiego w Polsce jest dobry a nawet i bardzo dobry.