-
-
Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami
Metallinka > 09-09-2010, 18:46
No i chyba dość często tak jest. Ja bym sobie samotnego rodzica darowała, ale kwestia gustu. -
Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami
mloda > 09-09-2010, 19:00
Mi moja koordynatorka jeszcze w Pl odradzila... Mowila, ze czasami rodzice sie kloca o dzieci a ty jestes pomiedzy. Ale to w sumie kwestia dogadania sie, bo nie zawsze musi byc zle. -
Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami
Yoanna > 09-09-2010, 22:39
moja kolezanka jest u single mother i wlasnie rodzice sie kloca o dzieci a ojciec podobno w sadzie mowi, ze operki nie wplywaja dobrze na rozwoj dzieci -
Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami
faustta19 > 09-09-2010, 22:40
Z tego co pisała zaczyna pracę o 7 w domu jest o 17, weekendy wolne. Ale z tą prawdą różnie może byc. Czekam na telefon
Dzięki Pyśka! -
Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami
Metallinka > 10-09-2010, 1:05
[quote name="Yoanna"]moja kolezanka jest u single mother i wlasnie rodzice sie kloca o dzieci a ojciec podobno w sadzie mowi, ze operki nie wplywaja dobrze na rozwoj dzieci[/quote]
Za to tacy walnięci rodzice jak ten tatuś dobrze wpływają na dzieci... NO ja nie mogę :/ -
Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami
faustta19 > 10-09-2010, 1:17
Yoanna a gdzie jest ta Twoja kolezanka? -
Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami
Pyśka > 11-09-2010, 18:54
Fausta jak tam "maczo" z samotną matka,rozmawialas z nią? -
Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami
faustta19 > 12-09-2010, 3:27
Napisała mi maila. Bardzo miło i w ogóleOna jest rosjanką z pochodzenia. Ojciec to Polak i zyją w friend separation, cokolwiek by to znaczyło. Czekam na jej odpowiedź i ewentualnie call Dam wam znac. -
Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami
Yoanna > 15-09-2010, 15:42
[quote name="faustta19"]Yoanna a gdzie jest ta Twoja kolezanka?[/quote]
stacje ode mnie, obrzeza londynu -
Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami
anetaar > 03-01-2011, 21:08
[quote name="Metallinka"]No i chyba dość często tak jest. Ja bym sobie samotnego rodzica darowała, ale kwestia gustu.[/quote]
ja bylam au pair u samotnych ojcow, 2 razy!!! tak jakos mi sie trafilo, za pierwszym razem wiedzialam,ze bedzie to samotny ojciec, ale rodzinka sympatyczna, ani mnie nie wykorzystywali, ani duzo nie pracowalam,szybko skonczylam moja przygode u nich, bo po miesiacu niestety,ale to juz chyba historia przy innym temacia, w kazdym razie milo to wspominam. a druga rodzinka, samo w trakcie wyszlo, ona sie wyprowadzila, on z dzieciakami i au pair zostal. ale zostali w przyjacielskich stosunkach, wiec jakos nie przezywalam niemilych sytuacji zwiazanych z rozsaniem hostow.