-
-
Re: Luty 2010 ktos sie wybiera do USA?
marlenao > 06-01-2010, 23:20
MUSZĄ placic tygodniowki. -
Re: Luty 2010 ktos sie wybiera do USA?
anita ^^ > 06-01-2010, 23:21
odnośnie samochodu, to zapytałam ich:
Will I be allowed to use a car?
We plan on having a car available for you to use with the kids, and you will be free to take it wherever you'd like during your free time as well.
jesli chodzi o czas wolny, to pisali że w tygodniu najlepiej jak bede wracała do 24tejwięc, chyba nieźle? -
Re: Luty 2010 ktos sie wybiera do USA?
anita ^^ > 06-01-2010, 23:22
i nie moga manipulować sobie kwotą? Tylko dokładnie tyle ile było w umowie z agencja, tak? -
Re: Luty 2010 ktos sie wybiera do USA?
anita ^^ > 06-01-2010, 23:38
no właśnie to że tygodniowo, to też NIBY wiemy, bo to też zawarte jest w umowie. Więc mam nadzieje, że nie będą od tego odbiegać i myśle, że nie ma jednak sensu o to wogóle pytać
Właśnie kminie listę dodatkowych pytańdziś Midnight - rozmowa -
Re: Luty 2010 ktos sie wybiera do USA?
efffce > 07-01-2010, 1:14
marlenao to bosko, przyda sie ktos kto juz mniej wiecej ogarnia te dzunglemnie zastanawia co moja hostka miala na mysli mowiac, ze maja dwa samochody, jeden jej, drugi meza, ale ona glownie korzysta z samochodu meza...czyli co? ten jej jest dla mnie? w ogole, juz ktorys raz podczas rozmowy z host rodzinami spotkalam sie ze stwierdzeniem flexible. jak dla mnie to troche nie ma sensu o to pytac skoro wyjezdzamy do kraju gdzie nikogo nie znamy, nie jestesmy uzaleznione od innej pracy czy od szkoly i wlasciwie jedziemy tam z nastawieniem, ze zajmujemy sie dziecmi podczas nieobecnosci rodzicow. przynajmniej ja jade tam gotowa na to, ze w jakims stopniu bede sie musiala dopasowac do grafiku rodzicow i to jest chyba glowny warunek tego programu. wiadomo, ze sa granice i po nocach nie bede zajmowac sie dziecmi, ale chyba zadnemu rozsadnemu hostowi by to nawet nie wpadlo do glowy ja za kazdym razem jak bylam pytana o to czy jestem flexible czulam sie nieco zaskoczona i do konca nie wiedzialam co odpowiedziec. -
Re: Luty 2010 ktos sie wybiera do USA?
Kajtka > 07-01-2010, 1:20
no oczywiscie ze flexible
tez tego nie pojmujeale to naprawde dla nich istotne
przegldajac greataupair tam tez wszedzie o tym pisza -
Re: Luty 2010 ktos sie wybiera do USA?
efffce > 07-01-2010, 1:23
tak w koncu odpowiadalam, ale rozumiesz moj punkt widzenia?pytaja jakbym miala juz tam caly rok zaplanowany, co do dnia -
Re: Luty 2010 ktos sie wybiera do USA?
Kajtka > 07-01-2010, 1:25
rozumiem rozumiem !
tak jakbysmy nie potrafiły nie wiem wstać 5 min wcześniej albo posiedzieć 30 min dłużej z dziećmi jak stoją w korku
nienormalni jacyś
a może im chodzi czy jesteśmy wygimnastykowane i giętkie :lol:
tak jakoś mi się głupio skojarzyło hehe. -
Re: Luty 2010 ktos sie wybiera do USA?
efffce > 07-01-2010, 1:41
hahahaha i tak smiesznegorzej jezeli im wlasnie o to chodzi -
Re: Luty 2010 ktos sie wybiera do USA?
nina15 > 07-01-2010, 1:46
tu chodzi o to raczej że będziecie gotowe na zmianę swojego grafiku i nie będziecie robiły z tym problemu. czyli jeśli teraz podali wam w grafiku że siedzicie z dziecmi do 17 np. to może się to zmienić i siedziec z nimi 2 godziny dłużej. po prostu ten grafik co jakis czas moze sie zmieniac i mozecie miec inne obowiazki. to wazne czy jestescie na to gotowe bo moze sie okazac sie bedziecie tam pracowac inaczej np.dluzej niz to bylo uzgadniane, dlatego to pytanie zeby potem na miejscu nie bylo zdziwienia ze nie pytali :mrgreen: