• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Plany a rzeczywistość

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Plany a rzeczywistość
       
  • Plany a rzeczywistość
  • Re: Plany a rzeczywistość

    Ninka Jones > 05-01-2008, 1:04

    nie ja już 4 lata żyję bez chłopaka Kamila nie zaliczam, bo to nie było oficjalnie

    Miron to kocha?
  • Re: Plany a rzeczywistość

    edyta_s > 05-01-2008, 15:51

    4 lata? dluugo troche nie teskni sie za kims? tzn tak wiesz za kimkolwiek bliskim w ten sposob

    no to kim jest Miron?
  • Re: Plany a rzeczywistość

    Ninka Jones > 05-01-2008, 16:20

    oj kiedy? bardziej to przeżywałam że nie mam nikogo. a teraz jestem przeszczę?liwa dobrze mi z moimi miło?ciami platonicznymi :lol: one nie rani? póki co

    a Miron to przyjaciel, nie ma takiego drugiego faceta na ?wiecie
  • Re: Plany a rzeczywistość

    edyta_s > 05-01-2008, 22:45

    Hehe... Ja tez po ost porazce nie chcialam nikogo miec. Ale tak sie facet staral tyle czasu... Mimo wszystko nie zaluje, ze spotkalam wczesniej paru dupkow, calkiem dobre lekcje to byly...

    Aa fakt, cos wczesniej wspominalas o przyjacielu. Ja tam jednak nie wierze w przyjazn damsko-meska.
  • Re: Plany a rzeczywistość

    idril > 06-01-2008, 2:49

    ja tez w nia nie wierze.

    mialam raz takie prawdziwego przyjaciela, takiego na prawde od serca

    i co z tego, skoro po kilku miesiacach chciala wiecej? zawiodl mnie wtedy na calej linii. ja sie przed nim otworzylam (co robie szalenie zadko, nawet ostatnio moja wieloletnia przyjaciolka zapytala mnie sie czy mnie w ogole zna) a on mi taki numer wykrecil.

    nie nalezalo to do rzeczy najprzyjemniejszych.

    dlatego od tego momentu nie wierze w przyjaznie damsko-meskie...
  • Re: Plany a rzeczywistość

    Ninka Jones > 06-01-2008, 14:42

    moje 3 najwspanialsze zwi?zki narodziły się z przyjaźni

    póki co Miron ma laskę więc nie ma obaw, poza tym nie jest w moim typie może mu nie padnie nic na mózg :lol:
  • Re: Plany a rzeczywistość

    edyta_s > 06-01-2008, 16:15

    no wlasnie najczesciej jednak bywa, ze ktoras strona predzej czy pozniej czegos wiecej oczekuje... Ale przyjazn to przeciez moze byc swietny poczatek milosci

    a co Cie tak zawiodlo? moze to, ze sie przed nim otworzylas uznal za pewnego rodzaju zachete, nie wiem...
  • Re: Plany a rzeczywistość

    Gość > 06-01-2008, 17:02

    Ja sie swego czasu przyjaznilam z moim perkusista. Dziwny to byl zwiazek, wszyscy pytali nas, czemu nie jestesmy razem, skoro tak do siebie pasujemy, a my tylko wzruszalismy ramionami...

    Przyjazn miedzy facetem a kobieta jest mozliwa, ale bardzo rzadka, bo naprawde szanse, ze jedna strona nie bedzie chciec czegos wiecej sa znikome. Aczkolwiek sa!
  • Re: Plany a rzeczywistość

    Ninka Jones > 06-01-2008, 17:06

    to jest najbardziej wkurzaj?ce wła?nie kurde prowadzasz się z go?ciem po szkole czy po knajpach i nagle się dowiadujesz od kogo? że z nim jeste? to przerabiałam rok temu, tysi?c pytań w ci?gu dnia

    - Nina ty jeste? z Kamilem?

    - Nie, tylko za nim łażę
  • Re: Plany a rzeczywistość

    idril > 06-01-2008, 17:35

    [quote name="edyta_s"]a co Cie tak zawiodlo? moze to, ze sie przed nim otworzylas uznal za pewnego rodzaju zachete, nie wiem...[/quote]



    jakbym miala opowiadac to bym musiala tutaj przetoczyc bardzo dluga historie mojego zycia [hehe jak to brzmi!], a wcale mi sie nie chce tego pisac.

    ale moze masz racje, dlatego teraz sie juz nie otwieram, tak jest bezpieczniej
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia