-
-
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 17-12-2007, 23:18
wiem co czujesz Edyta, ja mam wrażenie że wyjazd tak mnie zmienił, że ludzie wokoło maj? problem ze zrozumieniem mnie :? nie poradze nic na to, że wyjazd otworzył mi oczy i że moje priorytety się zmieniły. prawda jest taka że z osób które s? przy mnie nadal to moja przyjaciółka i mój kolega. nawet rodzice nie potrafi? poj?ć :? a też płaczę często, choć mam parę swoich odskoczni, kiedy zapominam o Bożym ?wiecie... -
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 17-12-2007, 23:47
no mi zostal jeden kolega... a rodzice tez czasem dra sie na mnie, ze humoru nie mam, strasznie mi to pomaga. :/ najlatwiej krytykowac zamiast postarac sie zrozumiec...
odskocznie tzn? ja mam nadzieje, ze sie w koncu znowu na konie wybiore, od 5 miesiecy to planuje. -
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 17-12-2007, 23:56
moi nie mówi? nic o moim humorze... ale o tym że tylko głupoty mi w głowie. zmieniłam priorytety i dobrze mi z tym. tylko że w?ród ludzi którzy potrafi? mnie za to skrytykować i zmieszać z błotem czuje się jak w klatce, a nawet Asia i Miron nie potrafi? sprawić żebym poczuła się wolna, mimo że nie odwrócili się ode mnie i staraj? się zrozumieć co czuję...
a odskocznie? muzyka i pisanie... tyle mi wystarcza w zupełno?ci. -
Re: Plany a rzeczywistość
idril > 18-12-2007, 0:22
a nie nie rozumie nikt.
czyli Ciebie Ninka tylko bic i patrzec czy rowno puchnie tak?! :lol:
ale w oko kopac?! 8O to juz przesada!
aaaaa nie mowilam wam! chodze juz na ta teorie do prawka (bylam juz na 5 zajeciach) no i starsznie mi sie podoba!
zreszta bardzo fajna babke mam ktora to prowadzi
taka smieszna
i na prawde bardzo racjonalnie prowadzi te zajecia. tak z sensem
zadowolona jestem!
sory ze tutaj pisze ale gdzies musze
love ya! -
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 18-12-2007, 16:16
heha mi tylko 5 godzin praktyki zostało potem tylko przed egzaminem sobie dokupię, ale będe tęsknić za Tomeczkiem
oj mnie to tylko bić i kopać -
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 18-12-2007, 19:56
ja juz mojej rodzince staram sie wbic do glowy akceptowanie, ze kazdy jest inny i moze chciec cos innego. Ost walcze o konie, bo moi roidzice twierdza, ze to wyrzucanie pieniadzy, a a dla mnie to nieziemska frajda
damy rade, Ninka
ja tam mam troche litosci i nie bede sie nad Toba znecac ;p;p
a ja mam w styczniu nastepny egzamin, musze go zdac, bo sie zalamie -
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 18-12-2007, 20:51
jak nie zdasz to powiesz mi jak sie nazywa egzaminator, pojade i kopne go w oko ^^ pożałuje
pewnie ża damy, bo rocznik '89 zmiata:lol: -
Re: Plany a rzeczywistość
WAMPIREK > 18-12-2007, 21:57
Co tutaj tak przemoc? zalatuje ?? -
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 19-12-2007, 0:09
bo ja jestem agresywna -
Re: Plany a rzeczywistość
idril > 19-12-2007, 0:14
[quote name="Ninka Jones"]pewnie ża damy, bo rocznik '89 zmiata:lol:[/quote]
no ba!