• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Ostrzeżenia przed rodzinkami

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Byłam Au Pair
       
    • Ostrzeżenia przed rodzinkami
       
  • Ostrzeżenia przed rodzinkami
  • Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami

    xxx > 26-09-2014, 22:15

    Witam,
    Ostrzegam wszystkie polskie auparki przed etiopsko-irlandzką rodziną z dwojka dzieci (dziewczynka 4, chlopiec 7) z Yardley w  Birmingham. Oferują sporo kasy, ale gra nie jest warta świeczki. Ciężka harówa 65h w tygodniu w bardzo nieprzyjemnej atmosferze. Pani miała ciężkie dzieciństwo i niestety to widać po tym, jak traktuje ludzi. Zwracanie się jak do posługaczki, zarzuty znęcania się nad dziećmi, plus- obydwoje rodziców nawet nie wiedziało, kiedy dzieciaki zaczynają szkołę. Generalnie odpowiedzialność za wszystko co zwiazane ze szkołą spada na auparkę, poniewaz rodzice sa wiecznie zajeci. Pani oczekuje sprzataczki i nianki w jednym. Scieranie kurzy na kazdym calu domu, odsuwanie ciezkich lozek, wycieranie (!) gniazdek elektrycznych i fug z kurzu  pod pretekstem astmy pani domu. Chocbym sprzatala caly dzien to nigdy nie bylo wystarczajace dla tej kobiety. Około 10-15 prań w tygodniu i góry prasowania. Oczywiscie kiedy sprzatasz, musisz jednoczesnie zajmowac sie dziecmi- za co nikt nie doplaca dodatkowego babysittingu (mam na mysli podczas wakacji: 12h pracy, nianczenie i porzadki w tym samym czasie). Zero prywatnosci, wchodzenie do pokoju auparki np o 6 rano "po mydło". Kilkakrotnie tez zastałam dzieci bawiace sie moimi rzeczami podczas gdy rodzice relaksowali sie beztrosko na dole. Dodam, ze chlopiec jest dzieckiem autystycznym. Matka tych dzieci ma niestety problem z kontrolowaniem swoich emocji, czeste wrzaski, o slowach 'prosze' czy 'dziekuje' zapomniala bardzo szybko. Mało tego, tresowała mnie w jaki sposob mam sie do niej odzywac, niektore zwroty byly zakazane. Sama zwracala sie do mnie w sposob uwlaczajacy mojej inteligencji. Do dzisiaj ta podla osoba sni mi sie po nocach. Zostawiłam ich 3 tygodnie temu i nikomu nie zycze pracy w tym toksycznym miejscu, a ostrzegam, poniewaz wydaje mi sie, ze nadal kogos szukaja. Pozdrawiam.
  • Re: Ostrzeżenia przed rodzinkami

    Foxy Lady > 06-10-2014, 23:43

    Hej, postanowilam napisac tu ostrzezenie, bo jednak nie moge tego tak zostawic. Moja dunska host mama zarzekala sie, ze juz nie zatrudni au parki, jednak wczoraj znalazlam jej konto na apw (!!!), wciaz aktywne, z tego co widze to poszukuje au pairki od tego miesiaca do grudnia. Jest to pani T. z trojka dziewczynek w wieku 4 lat (blizniaczki) i niespelna 6- letnia dziewczynka. Generalnie podaje sie za pelna rodzine, jednak ojciec byl w domu... ze 3 razy w ciagu calego mojego rocznego pobytu? I zostawal nie dluzej niz na tydzien, bo pracowal gdzies indziej i tam wynajmowal mieszkanie. Sama pani T. jest ciezka do zrozumienia kobieta z glebokimi problemami, wszystko tlumaczy swoimi alergiami lub depresja, malo tego, potrafi przy obiedzie rozwodzic sie na temat tego, ze dostala dzisiaj rozwolnienia, wysypki czy grzybicy wiadomo gdzie. Zostawia brudna bielizne i ubrania w miejscu gdzie je z siebie zrzucila. Nie potrafi w ogole pomoc, jak pytalam o jakies miejsce w miescie (ona mieszka w tym miescie cale swoje zycie wiec zna je na wskros) to mowila, ze zaraz lub potem albo kazala mi sprawdzic w necie. Jak zepsul mi sie rower to kazala mi znalezc tutorial w internecie i naprawic go samej (!!!). Nie mialam ogrzewania w pokoju (!!!) i cala zime sie tam meczylam. dostalam mala farelke, ale drugiego dnia uzywania wysiadly bezpieczniki, bo w moim pokoju byla stara instalacja elektryczna. Kazali mi spac na podlodze w sypialni jednej z dziewczynek kiedy im o tym powiedzialam lub na sofie w salonie. Drzwi do pokoju mialam zepsute i wiele razy dzieci wlazly tam i bawily sie moimi rzeczami. Generalnie nie maja totalnie szacunku do au pair, zwracali sie do mnie jakbym byla ulomna, pozwalali sobie na wredne zarty, traktowali jak idiotke i sluzaca. Ta host mama definitywnie nie szuka au pairki, ona szuka matki zastepczej i sprzataczko-uslugaczki. Jej postawa odnosnie dzieci to 'zabierzcie je ode mnie byle szybciej'. Jak dzieci byly w domu po przedszkolu to mialam codzienny babysitting, bo jej nigdy nie bylo w poblizu - zamykala sie w pokoju na klucz i ogladala seriale, zostawiajac mnie sama z dziecmi. Jak juz sie pojawiala przy dzieciach to albo sie na nie drzec, albo je bic albo zrobic zdjecie i wrzucic na fejsa. Wiele razy szarpala dzieci i je bila. Odpowiedzialnosc za caly dom spoczywa na au pairce. Jak hostka rzuci ciuchy na ziemie i ty ich nie podniesiesz to nikt ich nie podniesie i beda tam lezaly az ktos sie nad nimi zlituje. Jak nie wyczyscisz kotu kuwety to bedzie sie zalatwial na podloge. Jak nie upilnujesz dzieci to wyleca niewiadomo gdzie (zwlaszcza jak hostka jest w poblizu - w koncowej fazie pobytu juz tak sie wczulam, ze balam sie zostawiac te dzieci z nia, bo mialam wrazenie, ze cos im sie stanie). Dzieci sa rozpieszczone do granic mozliwosci, maja wszystko i sa mega wredne i agresywne. Wszystko jest generalnie na 'nie'. Udalo mi sie zbudowac u dzieci autorytet i jednak musze przyznac, ze sie mnie sluchaly. Hostka kupuje mase zbednych drogich bzdetow i narzeka, ze wszystko jest drogie. Potrafi ci wypomniec cene mleka w momencie kiedy ty je pijesz. Ogolnie mnostwo usmiechow i milych slowek a atmosfera gesta jak przypalony budyn. Po moim wyjezdzie nagadala takich bzdur o mnie do nowej au pair, ze to sie w pale nie miesci (opisywalam to w innym temacie).
    Rodzinka pani T. z Danii, z trojka dziewczynek, trzymajcie sie od nich z dala.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia