-
-
Re: wakacje- dzieci w domu
kamildzianka > 09-04-2009, 16:20
Wakacje to najgorsze, co moze byc...
Od rana do wieczora z dziecmi, az rodzice wroca z pracy.
Jedna rodzinka dala dzieci na oboz, czyli od 9 rano do 12 dzieci byly poza domem, potem je odbieralam i juz byly pod moja opieka. Ale takie obozy trwaja 2-3 tygodnie, nie cale wakacje. :/
Druga rodzinka wykupila karnet na basen, jezdzilam z dziecmi moze 2 razy w tygodniu. Glownie chcialy siedziec przed tv.
Wlasnie, jakies wypady przed poludniem na rower, czy plac zabaw, potem lunch w domu, moze hamak (mogly lezec godzinami na hamaku, a ja mialam je hustac), hustawka, pranie ubranek dla lalek, rysowanie, gotowanie, przebieranki, itd. Ale wakacje to udreka! -
Re: wakacje- dzieci w domu
Yoanna > 16-04-2009, 16:40
a ja jak zwykle jestem inna - uwielbiam wakacje i ferie bo nie musze zaczynac o 7 :lol: -
Re: wakacje- dzieci w domu
Agata89 > 17-05-2009, 21:02
a ja w sumie nie wiem jak jest w czasie szkoły bo tylko w wakacje byłam, ale ogólnie nie było źle. Uczyłam dzieci jeździć na rowerze, chłopczyk miał 3 lata a dziewczyna 9. Ja jeździłam sama na rowerze już w wieku 3 lat, ale dla tych dzieci rodzice nie mają w ogóle czasu i jeszcze huhają na nie i dmuchają żeby czasami coś im się nie stało. Więc uczyłam jeździć całymi dniami na rowerze, kręgosłup bolał mnie niesamowicie od ciągłego schylania, ale przynajmniej hostka była zadwolona że dzieci spędzają czas na dworze a nie przed telewizorem. -
Re: wakacje- dzieci w domu
dominikan@ > 18-05-2009, 22:10
He he Yoanna
A ja tam lubie wakacje bo zawsze gdzieś jezdziłam z rodzinkami a jak nie jeździlam to brałam dzieciaka na basen odkryty ja opalałam się na siedząco a on sobie pływał. Żyć nie umierać! Mi do szcześcia dużo nie potrzeba -słońce mi wystarczy -
Re: wakacje- dzieci w domu
agulka > 19-05-2009, 0:10
dokladnie. moja 3 latka ma w tym roku 1 soccer camp - mama sie nie mogla zdecydowac, ale ta moja mala pilkarka ma hopla po ojcu i ciagle gra w ogrodku, wiec w koncu ja zapisali. 2 tygodnie mojej pracy beda wygladaly tak - 9 am - zaprowadze Maye na camp =w centrum sportowym - ona na boisko a ja na basen. do 12 moge sie opalac
gorzej jak dzieci sa non stop w domu...