-
-
Re: Oczekiwanie na rodzinke
cien_wiatru > 23-08-2012, 13:51
[quote name="izzieem"]No to właśnie przeżyłam szok. Moja hostka - single mom, powiedziała mi dzisiaj, że nie daje radę pracowac tyle godzin co pracuje, więc poszła do szefa i zredukował jej godziny. Oznacza to, że ja nie będę jej już potrzebna bo ona będzie mogła zajmowac się swoim dzieckiem. Czegoś takiego w życiu się nie spodziewałam, będę teraz szukac nowej rodziny, co nadal brzmi dla mnie irracjonalnie, ale może znajdę "perfect family"[/quote]
Łał... nieźle Cię urządziła. Mam nadzieje, że znajdziesz szybko nową rodzinkę, tym bardziej, że agencja i twoja LCC powinna zrobić wszystko by Ci pomóc, bo to przecież nie twoja wina, że kobiecie się nagle odwidziało i ona jednak nie potrzebuje au-pair...
Trzymam kciuki i dawaj znać co tam!
Mimo tego, że jestem już umówiona z rodziną, agencja jeszcze nie ogarnęła tego, dlatego dalej mam otwarty room i mam kolejny match, samotny ojciec, 3 dzieci, 4,2,2, Kalifornia i powiem wam jedno...dziwny człowiek. Opis rodziny w aplikacji to dosłownie 4 zdania, zdjęć tam nie ma, wysłał mi na poczte zdjęcie i filmik, to mu odpisałam, że dziękuje i czy mógłby mi napisać coś więcej o dzieciach, o sobie, co robi, czy miał już au-pair i te takie pytania, na co on mi tylko odpisał, cytuje "how's your english"... także, cieszę się, że jednak już znalazłam swoją rodzinke! bo ten proces jej szukania to jakiś koszmar -
Re: Oczekiwanie na rodzinke
blonde > 23-08-2012, 14:14
[quote name="cien_wiatru"]cieszę się, że jednak już znalazłam swoją rodzinke! bo ten proces jej szukania to jakiś koszmar[/quote]
oho, czyli nie jestem jedyną osobą, która tak uważachociaż z dwojga złego już chyba wolałam szukanie rodziny niż użeranie się z aplikacją... (która w CC jest wyjątkowo upierdliwa, a APiA poszło szybciej i sprawniej...) -
Re: Oczekiwanie na rodzinke
izzieem > 23-08-2012, 16:30
Dzięki wszystkim, no moja LCC powiedziała, że na pewno coś mi znajdą, tak myślę, że może to i lepiej, że tak się stało, bo niestety moja hostka jest niekomunikatywna, zawsze jak chciałam jej coś powiedziec to czułam, że nigdy nie ma czasu i muszę się spieszyc. Nie wydaje mi się, że gdybym nie znalazła rodziny to mam wracac na własny koszt, skoro to nie jest MOJA wina, tylko tej niedpowiedzialnej suki. : ) -
Re: Oczekiwanie na rodzinke
izzieem > 23-08-2012, 16:40
Co do szukania, mnie też to czeka, ale chyba będzie wyglądac to inaczej skoro jestem tutaj na miejscu. Moja rada dla wszystkich szukających, bardzo poważnie się zastanówcie nad rodziną, nie bierzcie pochopnie, rozmawiajcie z rodziną kilka razy zanim się zdecydujecie. Wiem, że NIGDY nie można byc w 100% pewnym, bo ja wyjeżdżając tu zaufałam tej kobiecie i czułam, że to mój perfect match więc naprawdę chyba trzeba mieć szczęście. Eh. -
Re: Oczekiwanie na rodzinke
balbina > 08-10-2012, 11:05
Dzięki za radę izzieem : D
właśnie wiesz, mnie to cholernie dziwi, że po jednej, dwóch rozmowach rodziny proponują, abyś zostać operką w tej rodzinie ;x
to jest dość dziwne, ale chyba im jest to dość obojętne w takim razie - nie to co nam ;x
haha ja właśnie czekam na rodzinkę i chyba z każdą potencjalną host familią będę gadać po 10 razy : D
tylko takie wypytywanie o szczegóły też oni mogą odebrać źle, ale w końcu jest to nasz rok i America Dream!
Po prostu nie można pod wpływem impulsu wybierać, że dają auto, że fajna miejscowość, że basen w domu bla bla bla
Sporo ostatnio rematchy ;x -
Re: Oczekiwanie na rodzinke
Sharon > 08-10-2012, 15:14
Ja miałam bardzo miłą sytuację z koleji. Data mojego wyjazdu do praktycznie 'za rok' czyli sierpień/wrzesień 2013, tuż po maturach. Room w CC mam już otwarty i miałam w tym czasie jedną rodzinkę. Kobieta spodziewa się dziecka, szuka auparki od lipca. Rozmawiałyśmy na skajpie, z nią, z jej rodzinką (dwoje dzieci, 11 i 7 lat) i było fajnie. Później wymieniałyśmy meile i w końcu napisała mi ze jednak zdecydują sie na inną auparke. Znaczy, ze beda szukali innej. Podejrzewam, ze nie podobał im sie moj jezyk - sporo rozumiem, ale zacinam sie przy mowieniu (blogoslawione korepetycje, do maja bede umiala angielski plynnie ;D). W każdym razie kobieta zachowała sie bardzo w porzadku, zaproponowała, ze w ramach cwiczeń (wiedziala ze sa moja first host family) możemy nadal wymieniać maile bo ona mnie polubiła. Z jej mężem nie mogłam sie w ogóle dogadac, a szkoda ;< (typowy amerykaniec, nawija szybko, prosze o wolniej a on dwa slowa wolniej i reszte znow szybko - dla mnie brzmialo to jak "alitlblilebselie" ;D)
W każdym razie kolejny match mysle ze jesli bedzie to blizej kwietnia - czerwca.
Czekam niecierpliwie, bo faktycznie to najbardziej stresująca opcja ze wszystkich x.x -
Re: Oczekiwanie na rodzinke
adziszkowa > 08-10-2012, 19:45
Bez przesady nie trzeba rozmawiać 10 razy. Ja z moja host family rozmawiałam na skypie 2 razy i wymieniłam z 4 m-5 maili. Ich aplikacja zawierała obszerne wytłumaczenie czego oczekują, wszystkie zasady w domu, jak lubią spędzać czas i czego oczekują. Od kiedy na siebie się zdecydowaliśmy - około miesiąca temu ciągle piszemy maila i nadal gadamy na skypie. Jestem póki co pewna na 100%, że to ta rodzinkawszystko zależy co piszą w aplikacji w znaczeniu czy znajdują się tam pytania na odpowiedzi jakie stawia au pair. w moim przypadku się wszystko zgadzało -
Re: Oczekiwanie na rodzinke
agnieszka89 > 08-10-2012, 19:46
Szczerze mówiąc wątpię, że następny match będziesz miała dopiero kwietnia. Sądzę, że najpóźniej za miesiąc, góra dwa. Niby jest to dużo czasu jeszcze, ale rodzinki widać powoli zaczynają się zgłaszać.
Aguta mnie tez dziwi że rodziny tak szybko proponują, żeby do nich przyjechać. Może chcą mieć jak najwcześniej to z głowy. Albo mieć w razie czego czas na rozmowę z innymi au paikami. -
Re: Oczekiwanie na rodzinke
balbina > 08-10-2012, 20:10
Sharon -No szybko dostałaś pierwszy match, niezle, ale dobrze bo już pierwszą rozmowę masz za sobą
adziszkowa- no jak kto woli, po prostu widzę ile jest matchy ( wiele dziewczyn o tym nie pisze, tylko na priv) i ja nie chcę być w takiej sytuacji po prostu. Jestem człowiekiem, dla którego to jest dość "dziwne" - wybieranie rodziny/ operki po 1 rozmowie. Oczywiście wyolbrzymiłam tę liczbę, ale nie sądzę żebym wybrała rozmowę po 1,2 rozmowach...
To jest wybór na rok, chcę żeby był trafny i tyle.
agnieszka89- no możliwe, że co kilka miesięcy pojawi się coś Sharon na roomie :d dość nietypowo wybieranie rodziny tak długo przed wyjazdem, ale za to może sobie pogadać na spokojnie bez presji " o nie już musze jechać a ja nie mam rodzinki!" w sumie też kiedyś miałam taki plan
Co do wybierania operki to nie wiem... Ja po prostu tak odbieram to " oo jest tyyyle operek, jak ta będzie zła to będzie inna, co to za różnica...bla bla bla" no bo często rodziny mają już po kilka operki, a my jesteśmy kolejną - dla nas to super nowa przygoda, a u nich to codziennośćno są też rodzinki co nie miały też operki
w sumie aż się zaciekawiłam tym jak to rodiznki wybierają operki, aż poszukam czegoś w necie -
Re: Oczekiwanie na rodzinke
Nimell > 08-10-2012, 20:47
Aguta, dużo z tych rematchy niekoniecznie jest dlatego, że rodzina jest źle wybrana i coś się nie dogrywają. Coraz częściej zdarza się tak, że jedno z rodziców rezygnuje z pracy lub zostaje z niej zwolniony i au pair jest tylko zbędnym wydatkiem i po prostu odchodzą z programu. To jest na prawdę bardzo częsty powód rematchy. A nawet 30 rozmów na skype i milion maili nie da Ci pewności, że to tak na prawdę ta dopasowana rodzina. Bo rozmawianie przez internet, telefon, pisanie maili to na prawdę niewiele mówi o ludziach z którymi rozmawiasz. Przyjeżdżasz a potem okazuje się, że po kilku tygodniach drażni Cię jakaś błahostka, albo jakieś Twoje zachowanie które dla Ciebie jest normalne denerwuje ich.. i czasem taka niby nie duża sprawa przeważa w decyzji o pójściu w rematch.
Oni są w o tyle komfortowej sytuacji, że jak odchodzą z programu to dalej zostają w swoim domu, w swoim kraju, ze swoją kulturą i przyzwyczajeniami a Ty zaczynasz wszystko od nowa. Ale fakt, po 1 rozmowie też bym się nie zdecydowała. Z moją hostką rozmawiałam 3 razy, 2x przez telefon, raz przez Skypa i raz przez Skypa z hostem. Wymienialiśmy maile średnio raz w tygodniu bo ja nie miałam na to czasu bo pracowałam i szykowałam się do wyjazdu i ona z tego co widzę teraz też nie ma za wiele czasu na takie rzeczy.
Najważniejsze, żeby to byli po prostu ludzie którzy będą Cię szanować. Ciebie i Twoją pracę.