| Statystyki |
» Użytkownicy: 9,999
» Najnowszy użytkownik: bigfal
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 23 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 22 Gość(i) Bing
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,743
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,674
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,572
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,297
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 699
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,824
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,469
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,254
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,385
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,085
|
|
|
| Jestem najnieszczęśliwsza wśród najnieszczęśliwszych |
|
Napisane przez: satelitarna - 16-10-2009, 11:08 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (19)
|
 |
Wiem, że to nie miejsce na takie wywody ale muszę się wygadać. Dnia 14.10 o godzinie okolo 21;30 mój piesek wpadł pod samochod pod moi blokiem na osiedlu ze skutkiem śmiertelnym. To był najgorszy dzień w moim życiu, jestem nieszczęśliwa, że Bóg nam ją dał i zabrał. Była to suczka 4,5 miesięczna szczenię piękną Border Collie, należący do mojej siostry ale i ja ją kochałam całym sercem i zawsze się zastanawiałam jak przeżyję rozłąkę z tym psiakiem i polecę do USA. Nie wiem dlaczego akurat my, zawsze ją puszczałysmy aby się wykupciała bez smyczy ale tego dnia strasznie byla podjarana sniegiem, widziala go pierwszy raz w zyciu i byla przeszczesliwa. Kocham ja najmocniej w zyciu jak sie da i w ulamku sekundy stracilam ja. Siostra mowi,ze kierowca wyjezdzjacy z blokow wlaczajacy sie do ruchu mogl zahamowac ale nie zahamowal..siostra tez mogla jej nie spuszczac, mogla w ogole nie brac jej ze soba do sklepu bo lodow jej sie zachcialo w taka pogode !!!! to jest dla naszej rodziny dramat, nie jestem w stanie logicznie myslec, w ogole zaniedbalam forum, leze w domu do pracy nie chodze bo po co i placze placze placze ciagle placze. Nasza suczka byla wyjatkowa zmiotu, poniewaz miala pol pyszczka czarnego a pol bialego a wiec nie miala kasycznego pyszczka ,wszyscy ja podziwiali, kochali, glaskali, to bylo cudenko, do tego Madra, nie wierzylam,ze border collie to najmadrzejsze psy ale TAK JESLI CHCECIE MADREGO PSA TO TO SA NAJMADRZEJSZE PSY. Ten ps w ciagu 3 miesiecy rozumial wszystko, szybko sie uczyl komend. Chodzilam z nia na boisko na frisbee, ciagle po pracy szybko do domu bo Shila czeka na mnie i chce isc na spacerek pobiegac, ona kochala ruch, bieganie, plener, zabawki swoje, kosteczki, frisbee. Miala wszystko, oszalelismy na Jej punkcie i byla wyczekiwana bardziej badz niejednokrotnie niz nie jedno dziecko! Kochala jezdzic samochodami, kochala siedziec w pokoju na oknie i potrafila pol dnia tak wysiedziec, powiedzialam do niej zostan to sie nie pchala do drzwi, na frisbee mowie lay down a ona sie kladzie zanim dokoncze mowic slowo down... byla nawet na wystawie jednej z Nami w Lodzi i zdobyla 4 miejsce, pozostal nam pucharek po niej i dyplom, serce mi sie kraja jak pzypmni mi sie jakwyszlam z bloku na telefon od kolezanki ze psa nam potracilo,ze chyba nie zyje, Boze bieglam p oschodach jak szlaona, mialam juz kluczyki do auta aby do weta jechac, czerwone nie czerwone po miescie 100 km/h wiedzialam,ze nie zyje ale jechalam, moze zemdlala,mimo iz krewka z noseczka poleciala. To byla moja mala lisica, spwalam jej nawet "Jestem sobie lisek, czarno bialy lisek" moja Myszunia,moja Dziubcia, ISkierka, nie moge sie pzobierac,caly dzien palcze od 2 dni nic nie jadlam i nie zjem. Wiem,ze kazdy powie,ze tka byc musialo ale ja sie ptam czemu Ona ? tak wyczekiwana, zmienila nasz swiat, w domu ojciec z matka sie nie klocili juz, bo Shila VItara tate zaczepala jak np byl wypity.
No dramat, kocham ja najmocniej na swiecie, tesknie, mam zal do Boga, ze nam ja zabral, wystarczy juz nam pechow w rodzinie, moja siostra ma depesje ,czuje sie winna, a miala jej nie brac ze soba, miala ja zostawic ale ona tak peknie oczkami patrzala "wez mnie ze soba" JESTEM ZALAMANA, NIE MAM SIL MYSLEC O WYJEZDZIE NA CHWILE OBECNA JEST MI ON OBOJETNY, JA CHCE ABY SIOSTRA I MAMA SIE PODNIOSLY. Wiem,ze lekarstwa sa dwa na nasz bol; czas i nowy pesek. Ale czy Hodowca nam zaufa, czy nie stracil zaufania do nas? Do siostry, przeciez na Shile bylo duzo chetnych a Oni wybrali moja siostre ze jej Ja dadza, razem z hodowla widzielismy sie na wystawie w Lodzi, moja Myszunia byla przeszczesliwa, bawila sie z mama,siostra kuzynami, Hodowca tez byl i byl zadowolony,ze z Nia chcemy jezdzic, ze bawim sie we Frisbee i widzialam,ze ciesyzli sie ,ze nam ja dali. NIECH MNIE KTOS PZYTULI BO WYBUCHNE I POWIE ZE TO SEN I ZARAZ WEJDZIE DO POKOJU MOJA SHILA VITARA i zas ja wezme na rece wycaluje p okarku i powiem,ze pancia od parowek Cie KOCHA!!!! Nie moge dojsc do siebie i sobie z tym poradzic, ciagle mysle o tym dniu i znam ten dzien co do minuty.
Ponizej zdjecia, chce Wam pokazac jaki to byl skarb od samych narodzin, te oczka 
http://www.bordercollie.info.pl/foty/sz ... index.html
|
|
|
| Projekt na szkolenie w NY |
|
Napisane przez: moon_river - 07-10-2009, 22:39 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (2)
|
 |
Czy moglby mi ktos pomoc i powiedziedziec jak wygladal wasz projekt na to szkolenie w ny (predeparture orientation project)? oczywiscie dostalam wskazowki z biura ale naprawde sa niewystarczajace a teraz pani od spraw USA jest na urlopie a mi na gwalt zalezy na pomocy bo chcialabym to juz zrobic. mianowicie chodzi mi o dokladne info - jak to wygladalo, ile mial stron, co zawarlyscie... i kto to sprawdza pozniej? prosze o pomoc!!!
|
|
|
| Wyjazd do UK bez agencji? |
|
Napisane przez: anngie - 07-10-2009, 18:49 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (114)
|
 |
Kurcze mam problem, czytałam na forum że kilka z was wyjeżdżało korzystając ze stron np. aupairworld itp... ale czy to bezpieczne ?, słyszałyście o au perkach które pojechały i nie wróciły lub miały jakieś kłopoty ? ... wyjazdy bez agencji są chyba bardzo niebezpieczne ... macie może jakieś rady jak unikać oszustów i czy jako tacy istnieją ? napiszcie na czym polega tez organizacja takiego wyjazdu ...
|
|
|
| Baardzo proszę o pomoc i porady ... |
|
Napisane przez: anngie - 06-10-2009, 19:15 - Forum: Kosz
- Odpowiedzi (3)
|
 |
Drodzy au pairowicze, udzielam się wczesniej na tym forum bo na początku tego roku byłam pewna ze po maturze chce wyjechać na rok do USA jako au pair .... wysłałam aplikacje do CUltural care w maju, lecz w miedzy czasie rodzice i przyjaciele namówili mnie na studia ... aha i to byl moj bląd, jestem na Filologi germańskiej z dziennikarstwem (zachęciło mnie dwukierunkowość studiów) ale to nie dla mnie niby dostałam się za pierwszym razem ale nie dam rady i chcę zrezygnować... wyjazd do USa jest na razie nie możliwy bo CC zablokowało na razie moja aplikacje bo... nie mam prawka poza tym długo by tu trwało.... i tu dochodzę do sedna sprawy szkoda mi tego roku na siedzenie w domu lub jakąś denna pracę, w wakacje jeździłam z dziećmi na kolonie i zdobyłam dodatkowe kwalifikacje wiec wpadł mi do głowy pomysł wyjazdu do UK bo bliżej i szybciej można wyjechać... proszę was o pomoc NAPISZCIE CZY POLECACIE WYJAZDY DO UK? NA CO UWAŻAĆ? NA CZYM SIĄ SKUPIĆ ? Z JAKA AGENCJĄ WYJECHAĆ ? JAKIEŚ PRZETSROGI ALBO RADY? ... wiece może jak długo trwałoby zorganizowanie takiego wyjazdu ? ... proszę o odpowiedzi muszę zdecydować co chce ze sobą robić, a naprawdę nie dam rady na tych studiach albo nabawię się nerwicy i depresji na raz, dlatego tez opcja wyjazdu jest dla mnie najlepsza...
z góry dziękuje za odpowiedzi
Anna
|
|
|
| Marzenia warto spełaniać - historia Karolinki:) |
|
Napisane przez: karolinka - 05-10-2009, 10:46 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (56)
|
 |
To może od poczatku Już częściowo pisałam o moim marzeniu, czyli o wyjezdzie do USA. W sumie praca jako operka nie jest szczytem moich marzeń, ale skoro ma być jedynem i legalnym wyjazdem, zdecduje się na to Lubie dzieci i jakos zawsze miałam do nich 'smykałkę'.W klasie maturalnej planowalam, ze po jej ukonczeniu pojade.Cóż, gdy przyszedł koniec szkoly i upragnione najdluzesz wakacje w życiu, moja mama, ciotka i inni członkowie rodziny mi wyperswadowali ten pomysl, bo przeciez ja jestem za mloda, ze jezyka ne znam, ze prawa jazdy nie mam, uslyszalam tez, ze mam pstro w glowie, ze swiat nie jest taki dobry i kolorowy, ze kto mi da pewnosc, ze mnie tam nie wciagna do burdelu, ze jest ryzykko, ze mi rodzina nie podpasuje...dla moich rodzicow najwekszym argumentem bylo to, ze jestem po LO i nie mam zadnego wyksztalcenia, ze mam sobie zrobic chociaz licencjata..hmmm pomyslalam, ze ok, zrobie lic i spadam stad. Wybralam studia (wydawalo mi sie, ze to bedzie to) skonczylam 1rok, ale bedac na zajeciach nie skupialam sie, nad tym co gada wykladowca, tylko o tym, ze to nie jest miejsce dla mnie, ze to zly kierunek. Powiedzialam rodzicom, ze rezygnuje z uczelni, pierwsze pytanie jaki mi zadali, to dlaczego? Odpowiedzialam, ze sie pomylilam co do wyboru kierunku, to moj ojciec zarzucal mi, ze chce zrezygnowac ze szkoly, bo mam poprawke..a to nie jest prawda, w 1wszym sem.mialm poprawke i jakos nie marudzilam..Mowie, ze to nie chodzi o poprawke, tlumaczylam, ze to nie jest kierunek dla mnie, ze jestem tylko czlowiekiem i mam prawo popelniac bledy.Po jakims czasie doszli do siebie, przywykli do tej decyzji, mama mi pwoeidziala, ze przeciez na sile to mnie do stolu nie przywiaze, chociaz uwaza, ze glupio robie, bo jak zaczelam studia to powinnam je skonczyc. Nie mialam ochoty na tlumaczenie, ze po co mam studiowac cos co nie sprawia mi satysfakcji, ze nie chce byc w przyszlosci kims, kto nie jest zadowolony z tego co robi, a wykonuje swoj zawod, bo byl zmuszony do studiowania tego..i jakim bylabym pracownikiem? Moja uczelnia byla platna, sama za nia zaplacilam..szkoda mi bylo kasy, ale mam 1wszy rok zalczony bez podchodzenia do poprawki Nie wiem jakim sposobem, ale okazalo sie, ze mam wpisane 3,5 Bylam wkurzona na to, ze przez cale wakacje musialam siedziec w domu i czekac kiedy bede miala ta poprawke..do pracy nie moge, bo nie wiem kedy poprawka, a na 2miesiace nigdzie mnie nie przyjma..Siedzialam w domu, na poczatku wrzesnia okazalo sie, ze mi profesor zaliczyl poprawke...
Gdy juz wiedzialam, ze mam zaliczone, napisalam papiery zasnioslam do skzoly i juz.Wrocilam do domu, pierwsze co uslyszalam od ojca, to, ze musze szukac pracy, bo przeciez ja za darmo mieszkac tu nie bede, nie chce sie uczyc, to mam isc do pracy, jakiejkolwiek, tylko, zebym mu kase do domu przyniosla..;/ Bylam zla niesamowicie na niego..NIe bylo dania, zebym sie z nim o cos nie klocila..Czytalam historie dziewczyn, ktroe pojechaly do UK jako operki...Hmmmm pomysalalm, ze to chyba bedzie dobry pomysl, posiedze sobie w UK, podszkole jezyk, zdobede doswiadczenie, zobacze, czy bedac 'blisko' Polski, bede tak strasznie tesknic..
Zalozylam sobie konto na aupair-world, znalzlam kilka fajnych ofert, ale nie zdecydowalam sie, bo albo chcieli juz od zaraz kogos, albo od nowego roku..Po jakims czasie, dziewczyny pisaly rozne historie o operowaniu w Anglii, to ja tak mysle, ze po co ja sie tam pcham? Znajde prace jako opekunka tutaj..Az dostalam oferte od 1rodzinki, ktora mi sie spodobala, samotna matka, 2dziewczynki 8 i 9 lat, centrum...Liverpoolu..hmmm pomyslalam, przeciez tam nikogo nie znam, co ja tam bede robic,napisala mi, ze tyg to 50Ł bedzie placic, ale po 1wszym mcy sie to zmieni..juz prawie chcialam zrezygnowac, kiedy mi pwoedziala co bede musiala robic, okazalo sie, ze mam zaprowadzic i przyporwadzic dziewczyny do domu,raz w tyg ugotowac obiad i czasem babysitting, zadnego sprzatania-co nie powiem, bardzo mnie ucieszylo (chociaz nie wiem, czy sie to na miejscu nie zmieni) chcialam jechac w okolice Londynu, bo tu sa dziewczyny z forum, moj daleki kuzun z zona..Do Londynu moglabym jechac bardzej jako housekeeper niz au pair, bo tak sobie rodziny zycza..ale ja nie chce byc sprzataczka.. Tak wiec na 90% jade do Liverpoolu poki co to do kwietnia, a potem jak nie bede miala ogloszen od rodzinek z USA, to zostane do wrzesnia..A planuje jechac 21.pazdizernika
|
|
|
| Jak zaprosićAu pairkę doPolski |
|
Napisane przez: malagosiak.p - 03-10-2009, 9:15 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (13)
|
 |
Witam wszystkie Aupairki,
Mieszkamy pod Warszawą i chcielibyśmy zaprosić Au pair do nas do domu. Jesteśmy w stanie zapewnić Aupairce dogodne warunki. Problem polega na tym, że nie wiemy jak to zrobić, przez jakie biuro szukać kandydatki, czy samemu przez internet? Wolelibyśmy przez biuro ale większość polskich biur posiada ofertę tylko dla polskich kandydatek na Au pair a nie dla rodzin.
W związku z tym moje pytanie, czy wy drogie Au pair mogłybyście polecić jakieś biuro, bądź inną drogę która umożliwi nam zaproszenie Au pair z innegokraju do nas do domu.
Pozdrawiam serdecznie
|
|
|
|