| Statystyki |
» Użytkownicy: 9,999
» Najnowszy użytkownik: bigfal
» Wątków na forum: 1,973
» Postów na forum: 83,555
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 41 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 40 Gość(i) Bing
|
| Ostatnie wątki |
Porady na długi
Forum: Mess
Ostatni post: Balley
16-08-2019, 12:23
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,743
|
Au Pair w kuchni :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 17:02
» Odpowiedzi: 268
» Wyświetleń: 32,678
|
zarzadzanie/merketing/tur...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
05-09-2018, 16:41
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,572
|
Aparat ortodontyczny w UK
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:28
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 5,297
|
aviator okulary
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
16-08-2018, 16:24
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 699
|
Kredyt jako małżeństwo
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
13-08-2018, 17:21
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1,824
|
Kuchnia :)
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:29
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,469
|
Taniec?
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:27
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,254
|
Pytanie. Czy w Hiszpanii ...
Forum: Mess
Ostatni post: dasznierja
11-06-2018, 12:24
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 2,385
|
remach
Forum: Kosz
Ostatni post: mare454cg
14-03-2018, 9:26
» Odpowiedzi: 95
» Wyświetleń: 15,085
|
|
|
| Potrzebuję rady sama nie wiem już co robić ;( |
|
Napisane przez: Kachaaa - 17-06-2010, 18:20 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (26)
|
 |
Pisalam na innym watku ale jednak powinnam zalozyc chyba oddzielny temat bo zasmiecilam niepotrzebnie :|
jadę na tigerach i tabletkach na uspokojenie od pol roku ponad bo już w ciągu dnia brak czasu. I się uczę. Brzuch boli jak pomyśle o tych wszystkich egzaminach matko. Tyle teraz wszystkiego. Jak tu podołać. Doba za krótka
Mam taki charakter ze sie szystkim strasznie przejmuje 
Bo u nas na uczelni na I roku nie ma warunków a nawet jak nie zdam to trójek nie przepisują a ja mam tylko troje więc nie opłaca się iść jeszcze raz. I być jak idiotka 22lata i na pierwszym roku. Ale spróbujcie wytłumaczyć to moim rodzicom że moje marzenia są inne niż ich eh... Więc się mecze.
Rodzice oczekuja ze jak nie ten kierunek to skoncze inny wiadomo... Ja w tej chwili zaluje ze poszlam na studia narobilam sobie ochoty ze sie jakos ulozy i skoncze je a teraz juz nie mam nadziei ale nie rezygnuje przed koncem roku bo to by byla glupota. Mnie znowu zaden inny kierunek nie interesuje. Zaluje ze nie poszlam do pracy bo teraz mi przykro bedzie jak nie zdam.
wroce z londynu, bede we wrzesniu miec poprawki i praktyki a jak nie uda sie to co wtedy   
Ja nie mowie ze moi rodzice mysla zle. Bron Boże :roll: wiem ze chca dla nie dobrze bo sami studiow nie maja,byly inne czasy kiedys.
ale ten kierunek jest dla mnie za ciezki a inny mnie nie interesuje, nie wiem czy jest sie sens uczyc tzn studiowac cos co mi e wogole nie interesuje... :/
no nie ma sensu..
a ja poszlam na filologie bo chcialam sobie plynnie po ang mowic z nie ze dlatego ze nauczycielem chcialam byc czy cos ;/
robię wszystko co w mojej mocy ale czuje a raczej widzę że i tak to za mało wyje wieczorami jestem w tym wszystkim sama. Brat też nie rozumie. No tak. On się zawsze super uczył dzis licencjat na 4 obronil, rodzice dumni a ja...czarna owca
i chyba o rzeczywiscie kierunek nie dla mnie ale ja nie wiem co chce robiz poszlam bo rodzice chcieli zebym studiowala cos a ja ang lubie ....no to na filologie padlo..
myslalam ze skoncze ja jakos moze i potem wylece do UK na stale..tam chce zyc tam mi sie podoba.. rodzice by nie skakali ze studiow nie mam
ale wyszo inaczej
zalamka jest i tyle.
nie chce nic innego studiowac najchetniej bym sie spakowala i wyjechala od razu
nic nie trafia do rodziców. Chciałam skończyć filologię i wyjechać i tak ale po studiach nie gadali że nic nie zrobiłam a oni 'bo będziesz jak x że za najniższą stawkę pracuje a na studia tam nie pójdziesz i tak a poza tym tu ci nie idzie a co dopiero tam' i 'idź tu do pracy,na staż, coraz to inne kierunki wymyślają socjologia,turystyka,stud ium jakieś. 'bo co źle ci w polsce? A tam się traktuje podrzednie obcokrajowców a tu w swoim kraju to w swoim' nikt tam nie był a wszystko wiedzą. I teksty 'bo tam na życie jakoś starczy a niczego się nie dorobisz' a tu to niby tak?!
no niestety rodzice zaraz 'i co tu pracy nie ma niby? Że będę za najniższą stawkę tam i że co że nic nie dorobie się że studiów żadnych mieć nie będę' i tak dalej rycze mam już dosyć a muszę się wziąć w garść jutro egzamin i się uczyć
wiem że spełnianie czyichs marzeń mi nie da nic ale mama mówi 'tu ci nie poszło a w anglii studia byś miała niby zdać' no i może ma rację ale mnie nie interesuje inny kierunek bynajmniej z tych co mam tu dostępne
ciężko się postawić. W takiej sytuacji. Na dniach okaże się co i jak czy jest sens do poprawek we wrześniu wogóle podchodzić i ile by ich było. Bo jak nie to zabieram papiery ja uważam że kurcze jak bym rok temu londynu nie widziała pewnie bym poszła na inne studia z braku pomysłu na życie. Ale widziałam i podoba mi się tam i od kiedy tylko wróciłam czekam na powrót tam. Moja rodzina tego nie rozumie niestety. Tu jest wszystko czarno białe dla mnie. Brakuje mi czegoś. Tej różnorodności kulturowej,angielskiego na codzień i nawet metra ludzie przyjaźni inne życie choć też nie luksus i ciężko bywa. Ale nie chce mieszkać w polsce byłam tam dwa miesiące wiem pewnie głupia jestem za mało by to stwierdzić ale podobało mi się tam strasznie glupia jestem iem
no wiec, na razie mam 4 przedmioty na wrzesien
w najgorszym wypadku bedzie 8(
bu nic tylko sie pociac
teraz sie ucze na kolejne egzaminy. Nie spie po nochach zeby nie bylo nie teraz tylko bo ucze sie solidnie od pol roku i wiecej nawet tak perfidnie a mi nie wychodzi nie zaliczam o czlowieka doluje 
przepraszam za dlugosc tematu ale chcialam sie wyzalic, nie musicie czytac najwyzej, po prostu juz sama nie wie mmoze ktos byl w podobnej sytuacji
pozdrawiam i dziekuje jesli ktos to wogole przeczytal
|
|
|
| Ubezpieczenie |
|
Napisane przez: mloda - 17-06-2010, 16:33 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (39)
|
 |
Jak sie ma sprawa ubezpieczenia? Lece na poczatku lipca do Irlandii, tutaj jestem zarejestrowana jako bezrobotna, ale bede musiala sie wyrejestrowac. Wiem, ze sa jakies karty studenckie i ubezpiecznenia, tylko nie wiem jak to sie dokladnie nazywa? Czy ktos z was kupowal ubezpieczenie? Chodzi mi tylko o wyjazdy w Europie nie USA.
|
|
|
| Ostrzeżenia przed rodzinkami |
|
Napisane przez: WhiteDove - 17-06-2010, 1:45 - Forum: Byłam Au Pair
- Odpowiedzi (192)
|
 |
Ostatnio bardzo dużo dziewczyn pisze, że chce wręcz uciekać od rodzin, u których jest. Może więc stwórzmy coś na kształt tablicy ogłoszeń, na której będziemy umieszczać ostrzeżenia przed tymi upiornymi rodzinami, wtedy przyszłe au-pair będą mogły się przed nimi ustrzec.
|
|
|
| POMOCY!UK |
|
Napisane przez: elodie913 - 16-06-2010, 22:51 - Forum: Historie życiowe
- Odpowiedzi (12)
|
 |
poczatek mojej historii jest w temacie strach+ ekscytacja=cala Kala. Blagam pomozcie mi! jestem w Feltham, Middlesex w UK. Nie trafilam dobrze, dzis az sie poryczałam z tego wszystkiego. Masakra. Mam 3 dzieciakow, sa niewychowane, dra sie, bija, biegaja, nie sluchaja sie itp. Mam juz dosc. Juz powiedzialam hostce,ze chce wracac, namowila mnie zebym zostala do piatku,moze zmienie zdanie, zgodzilam sie, ale tylko dlatego, zeby jej nie robic pod gorke. Ona sama ich wychowuje i nawet nie ma z kim ich zostawic, tak wiec moze w weekend kogos znajdzie. Szkoda mi jej...jest taka kochana, a ma takie dzieci;/ a wiec szukam jakiegos dojazdu z Feltham na lotnisko LUTON! wiem, ze mam blisko lotnisko Heathrow, jednak nie lataja stad tanie linie, a ja nie mam kasy i musze złapac cos taniego. Jestem tu tylko 4 dni i nie znam miasta, nie wiem gdzie sa przystanki ani nic...blagam pomozcie musze sie stad wydostac!
|
|
|
| Pomozcie ! kompletnie nie daje rady ! |
|
Napisane przez: sunkiss - 14-06-2010, 12:46 - Forum: O wszystkim związanym z programem Au Pair
- Odpowiedzi (21)
|
 |
Nigdy nie sadzilam, ze i mnie spotka tu pisac ze lzami w oczach ! kompletnie nie daje rady ta rodzina to psychole, jestem bez agencji, bilet mam kupiony na 2 sierpnia, wiec musze sie jeszcze meczyc tu 7 tygodni. nie ma dnia, zeby ona na cos nie narzekala. mam coraz wiecej obowiazkow, a stawka ta sama. dzis rano dzieci do mnie normalnie bez owijania w bawelne, ze jestem idiotka i debilka, zamknij sie. kopia bija. mowilam to wczesniej rodzicom, ale nie ma zadnej reakcji wiec przestalam to mowic bo nie wiem i tak co mam robic. ciagle mi narzeka, ze jest brudno, chociaz naprawde sie staram ! a po drugie no zesz kurwa mac nie jestem sprzataczka tylko au apair ! osatnio do mnie ze resztki krakersow leza na dywanie od 2 dnich, bo host je jadl, wiec ona dokladnie wie kiedy to bylo, no to kuuuurwa mac czemu on tego nie posprzatal po sobie? lenie smierdzace ! teraz jak dzieci koncza roznie zajecia typu football czy cos tam po szkole to mam gotowac 2 obiady, kiedy kazde z nich przyjdzie, a nie 1 a potem do mikrofali wsadzac :| narzekala mi ze ona musiala caly wkend szorowac sciany takie brudne byly od odciskow palcow itd, no ale sory ja nie wiedzialam, ze moim obowiazkiem jest szorowanie scian ! co do jedzenia to na poczatku zamiawiala mi wszystko mleko sojowe, czarny chleb, no wszystko jak normalnemu czlowiekowi, a teraz to np w czwartek skonczyly mi sie platki sniadanowie, mleko, a chleba i warzyw nawet nie zamowila od tygodnia, wiec o tym nie wspomne, wiec musze wydawac swoje kieszonkowe na jedzenie, byla tez umowa, zanim tu przyjechalam ze bd miec bilet na autobus bo z dziecmi do szkoly musialam jezdzic, a to ze jest teraz cieplo to spacerujemy do szkoly, no ale kurde umowa byla ze bede miala bilet a teraz majatki wydaje na komunikacje. mlodszy bachor czesto dzowni do matki do pracy bo zna jej nr na pamiec, dzwoni z domowego i osatnio ryczal jej do sluchawki, ze drugi gra na playstation i on nie moze, to hostka do mnie czemu on dzwoni do niej dio pracy i ryczy, a ja mowie ze go znasz i ze zawsze ryczy i ze sie nic nie stalo, a ona ze to ma sie nie powtorzyc , a ja ze powiedzialam mu zeby dal mi telefon to co mialam go pobic i zabrac telefon i uciec czy what the fuck ??!!! pomozcie mi mam z nimi pogadac o tych sprawach? czy przemilczec te 7tygodni i to wszystko olac?
|
|
|
|